UDOSTĘPNIJ
Wikimedia Commons/Piotr Drabik

Tego prezydent Warszawy się nie spodziewała. Dziennikarka z TVN24 w rozmowie zmiażdżyła ją swoimi pytaniami. Jak sie Hanna Gronkiewicz-Waltz wybroniła?

Prezydent Warszawy jest cały czas wzywana na Komisje Weryfikacyjną i ani razu się jeszcze na niej nie stawiła. Urząd skarbowy zajął na prywatnym rachunku bankowym Hanny Gronkiewicz-Waltz ponad 12 tys. złotych na poczet kar, nałożonych na nią przez Komisję Weryfikacyjną. Mimo to, cały czas nie stawia się na posiedzeniach komisji, a jej członkowie nie mieli jeszcze możliwości zadania jej pytań. Ona również traci możliwość obrony.

Pytania nie do końca dziennikarki

Pytania członków komisji postanowiła zadać dziennikarka TVN24 Brygida Grysiak. Prezydent dopiero po fakcie dowiedziała się, że to nie są pytania jej rozmówczyni. Odpowiadała bardzo krótko i wymijająco. Mówiła o tym, że nie docierały do niej sygnały o jakichkolwiek patologiach w reprywatyzacji, oraz, że pracownik ratusza kłamie mówiąc o naciskach na wydanie decyzji reprywatyzacyjnych.

Odpowiadając na pytania przesłane przez Patryka Jakiego, prezydent dodała również, że chciała we własnej osobie nadzorować Biuro Gospodarki Nieruchomościami, ponieważ wiceprezydent Jakubiak odszedł. Podkreślała, że aresztowani urzędnicy biura podlegali jego dyrektorowi, Marcinowi Bajce. Prezydent stwierdziła, że nie kontrolował on ich w sposób dostateczny. Dziennikarka zadała także swoje pytania np.: czy prezydent uważa, że zaniedbała coś ws. reprywatyzacji. Odpowiadał krótko:

– Nie ma takiej rzeczy. Nie zrobiłam nic złego – odparła prezydent.

Źródło: wiadomości.gazeta.pl

Jakiej ksywki dorobił się Schetyna? Uśmiejesz się! Zabawne przydomki polityków

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również