UDOSTĘPNIJ

Podczas zamachu wiele osób nagrywało telefonami przerażające obrazy: ludzi tratowanych przez samochód, rannych leżących w kałużach krwi. Pośród wielu relacji z wydarzeń na Moście Westminsterskim i w brytyjskim parlamencie jedna wzbudziła szczególne oburzenie. Jest to relacja byłego polskiego ministra.

W chwili zamachu na Moście znajdował się Radosław Sikorski, były marszałek sejmu i minister w rządach PiS i PO. Po przejechaniu terrorysty wyciągnął telefon i nagrał leżącego na drodze rannego i gromadzących się wokół niego ludzi niosących pomoc. Filmik wrzucił na twittera, następnie zaczęły go podawać liczne portale informacyjne.

Nie spotkało się to jednak z aprobatą widzów i internautów. Wręcz przeciwnie. Radosław Sikorski został odsądzonny od czci i wiary za to, że w chwili tak wielkiej tragedii – zamiast nieść pomoc – pomyślał tylko o wyciągnięciu smartfona i nakręceniu wideo.

Został też natychmiast porównany do innego wysoko postawionego urzędnika – brytyjskiego wiceministra Tobiasa Ellwooda, który w trakcie zamachu rzucił się na pomoc rannemu policjantowi i do chwili przyjazdu ambulansu próbował przywrócić akcję serca. Sikorskiego może usprawiedliwiać to, że, w przeciwieństwie do Ellwooda, nie był żołnierzem.

Zachowanie byłego ministra SZ nie jest negatywnie oceniane jedyne na rodzimym podwórku. Również anglojęzyczni internauci zmieszali jego postawę z błotem.

Źródło: twitter.com/haniashen
Źródło: twitter.com/haniashen
Źródło: twitter.com/haniashen
Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również