UDOSTĘPNIJ

Co prawda radni w Białymstoku nie znieśli świąt jak uczyniono to w pewnym duńskim miasteczku rok temu (http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,opage,9,title,Dania-muzulmanie-w-radzie-osiedlowej-zniesli-obchody-Bozego-Narodzenia,wid,15092486,wiadomosc.html?ticaid=111ed4), ale tym razem na celowniku znalazł się ulubieniec dzieci – św. Mikołaj. Miejski organ na wniosek jednego z członków miał w głosowaniu odpowiedzieć na pytanie czy święty ten w ogóle istnieje. Ostatecznie jednak rada postanowiła nie zajmować stanowiska w tej sprawie.

Jakby nie patrzeć sytuacja jest dość zabawna, no ale jak człowiek chce się pośmiać to chyba wolałby wydać pieniądze na bilet do cyrku, a nie pensję dla radnego. No chyba, że to jedno i to samo. Szkoda tylko, że tygrysów nie ma.

Wydarzenie to (jak i wiele innych podobnych, mniej lub bardziej absurdalnych) wydaje się być doskonałym odzwierciedleniem polskiej sceny politycznej jako całości. Mamy do czynienia z marnej jakości spektaklami, w których aktorzy wożą się drogimi, rządowymi samochodami, noszą idealnie dopasowane garnitury i nienagannie ułożone fryzury.

Najwyraźniej cały ten teatr służy odwróceniu uwagi opinii publicznej od rzeczy istotnych. W telewizji nie zobaczymy polityki merytorycznej. Kluczowe decyzje zapadają za zamkniętymi drzwiami. Taki obrót spraw ma na celu podział widzów na dwie grupy. Pierwszą, mniej liczną, która się tym widowiskiem emocjonuje i drugą, jakże typową dla demokracji ? stroniącą od polityki. Byłbym niesprawiedliwy gdybym nie wspomniał o ludziach, którzy poświęcają swój czas i trud na zgłębianie prawdy, jednakże wciąż są oni (i zawsze będą)zbyt nieliczni. Poza tym Polacy nie mają na to czasu bo ciężko harują na utrzymanie siebie i swoich rodzin.

Coś zawsze będzie szwankować w ustroju demokratycznym, bo tak jak w skali całego społeczeństwa zdecydowana mniejszość zna się na projektowaniu mostów, tak samo mniejszość zna się na rządzeniu, a także na wybieraniu tych, którzy dobrze kierować państwem potrafią. A takich ludzi wbrew pozorom u nas nie brakuje, nie mają oni jednak szans przebić się do mediów mainstreamu. Niektórzy pewnie nawet nie próbują bo nie chcą plamić swojego wizerunku poprzez bycie kojarzonym z polityką.

Dalszym efektem jest samowola rządu, który władzę swoją cały czas poszerza i cieszy się, że obywatele nie patrzą mu na ręce. I tak jedni żyją od wypłaty do wypłaty, a drudzy od wyborów do wyborów.

źródło: http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20131217/BIALYSTOK/131219643

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułKto finansuje FEMEN?
Następny artykułBratkowska opamiętaj się! Nie tędy droga.