UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/Mohylek

Związek Anity Kruszewskiej i Andrzeja Grabowskiego to już przeszłość. Miłość między nimi dawno już wygasła, a ich związek od dwóch lat widnieje jedynie w dokumentach. Para właśnie spotkała się w sądzie, z którego Kruszewska wyszła cała roztrzęsiona. 47-latka nie może uwierzyć w to, co zrobił jej były mąż.

Charakteryzatorka przyznaje, że podczas rozprawy o rozdzielność majątkową „usłyszała tyle bzdur, że słabo się jej zrobiło”. Dlatego też z sądu wyszła zapłakana i zszokowana. 47-latka już wie, że batalie sądowe z Grabowskim to będzie prawdziwy koszmar.

Mój były mąż nagadał głupot. Po jego słowach powinnam wziąć odpowiedzialność za wszystkie nieszczęścia tego świata. Bo zachorowałam i zaczęłam skupiać się na sobie, zamiast na nim. A to chyba jest dla niego nie do zniesienia – mówi smutno Kruszewska.

Aktor wbrew opinii lekarzy

Kruszewska ujawniła, że podczas rozprawy Grabowski zarzucił jej, że choroby, które przechodzi od kilku lat charakteryzatorka, w całości sobie uroiła. Schorzenia, które są jednym z powodów rozwodu ten uznał za jej wymysły, podważając opinie lekarzy. Nie pomaga to jej wcale w walce o odzyskanie zdrowia. Jak mówi, Grabowski ujawnił swoją prawdziwą twarz, twarz człowieka „pełnego buty, zacietrzewienia i braku empatii”.

– Przeszłam dwa udary i zakrzepicę. Na wizyty u specjalistów czekam miesiącami, a na wyniki badań tygodniami. To bardzo stresujące. Żyję w zawieszeniu od ponad dwóch lat. A do tego jestem z tym wszystkim sama, bo mój mąż twierdzi, że choroby sobie uroiłam. To żenujące. Mój mąż dał w sądzie pokaz buty, zacietrzewienia i kompletnego braku empatii. Podważa kompetencje lekarzy, profesorów – ujawnia charakteryzatorka.

TE zdjęcia dzikiej przyrody zaprą ci dech w piersiach!


Mistrzostwa Świata Brody i Wąsów 2017

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również