UDOSTĘPNIJ
źródło: youtube.com

Stosunek Marine Le Pen wobec Unii Europejskiej jest powszechnie znany. Liderka Frontu Narodowego dała o sobie znać i przypomniała o swoim bezgranicznym sceptycyzmie, co do polityki europejskich socjalistów. Jednak to niemieckiej kanclerz oberwało się najbardziej.

Już kiedy Martin Schulz zapowiadał wystąpienie Marine Le Pen, widać było niechęć na twarzy Angeli Merkel. Niemiecka kanclerz już wtedy spodziewała się, że wystąpienie francuskiej nacjonalistki będzie obfitowało w ataki pod jej adresem. Nie zawiodła się.

Le Pen już na początku swojego wystąpienia podziękowała kanclerz za obecność. Wyraziła też swoją wdzięczność za przyprowadzenie do Parlamentu „wicekanclerza prowincji francuskiej”, bo tak wyraziła się o prezydencie Francji, którym jest François Holland.

Wraz z pierwszymi słowami Le Pen widać było jak bardzo ta nie zgadza się z polityką Unii Europejskiej. Wspólnotę określiła podporządkowaną Niemcom, a działania Merkel – „wasalizacją państw członkowskich”. Podkreśliła też, że nie ma zamiaru podporządkowywać się polityce Merkel, której „nie uznaje”.

Kamery zarejestrowały też w jaki sposób na słowa zadeklarowanej prawicowej polityk reagują ludzie z przeciwnej strony bieguna politycznego. Członkowie lewicowych ugrupowań z Guyem Verhofstadtem, byłem premierem Belgii na czele, wręcz nie mogli już słuchać ataków Le Pen.

Chociaż nagranie z przemówienia Le Pen ma już ponad rok, znów robi furorę w sieci. Ta została zapewne wywołana faktem, że od wyborów prezydenckich we Francji dzieli nas niewiele ponad 3 miesiące. Wideo natomiast dobrze charakteryzuje kontrowersyjną sylwetkę liderki Frontu Narodowego, która ubiega się o fotel prezydenta.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również