UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia

Donald Trump postanowił pokazać chińskim władzom, że nie zgadza się z ich roszczeniami wobec wysp w archipelagu Spratly na Morzu Południowochińskim. Manifestacyjnie wysłał w te okolice swój flagowy niszczyciel rakietowy.

Okręt USS Dewey przepłynął w odległości ok. 12 mil morskich od rafy Mischief. Pekin toczy o te tereny zażarty spór z innymi krajami regionu.

Na podobne działania decydował się również kilkukrotnie Barack Obama. Chińskie władze uważają naruszanie wód, które uważają za swój teren za karygodne. Ich media piszą wprost, że jest to ,,amerykańska prowokacja”.

Amerykanie celowo manifestować mają swoje niezadowolenie z roszczeń Chin traktując te wody w dalszym ciągu jako zwykłe międzynarodowe. Komentatorzy zauważają, że jest to istny test dla relacji amerykańsko-chińskich.

W 2013 roku sprawę o nielegalnym zajęciu terenów przez Chiny do Stałego Trybunału Arbitrażowego w Hadze złożyły władze Filipin. Wyrok potwierdził, że obszar rafy został przejęty niezgodnie z prawem.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również