UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/UKOM, dailynewshungary.com

Czarnogórski rząd Milo Đukanovića miał paść ofiarą puczu zorganizowanego przez Serbów i nacjonalistów rosyjskich, poinformował prokurator ds. przestępczości, Milivoje Katnić. Akcję obalenia rządu udało się jednak w porę zatrzymać.

Według słów Katnića, do próby przeprowadzenia puczu doszło 16. października wieczorem, kiedy to odbywały się w Czarnogórze wybory parlamentarne. Grupa złożona z Serbów i Rosjan miała za zadanie zająć czarnogórski parlament, zabić lub uprowadzić premiera Milo Đukanovića i przekazać władzę w ręce opozycjonistów.

Całą akcję udało się jednak udaremnić czarnogórskim i serbskim służbom. W Czarnogórze na dzień przed wyborami zatrzymano bowiem grupę 20 Serbów. W tym samym czasie na terenie Serbii ujęto grupę Rosjan, których później wydalono z kraju. Puczyści mieli być dobrze przygotowani do swojego zadania – mężczyźni mieli na wyposażeniu 50 karabinków automatycznych i drugie tyle pistoletów.

Prokuraturze udało się ustalić, że próbę obalenia rządu zainicjowali Rosjanie, którzy nie mieli jednak związku z władzami Rosji. Grupie Serbów miał z kolei przewodzić były szef serbskich oddziałów specjalnych, 46-letni Bratislav Dikić. Dikić jest zadeklarowanym przeciwnikiem NATO i prozachodniej polityki. 14 z 20 zatrzymanych Serbów z jego grupy osadzono w areszcie, a pozostałych 6 zwolniono.

16. października w wyborach parlamentarnych w Czarnogórze wygrała Demokratyczna Partia Socjalistów, na której czele stoi Milo Đukanović. Formacja ta swoją polityką zbliża Czarnogórę do NATO i Unii Europejskiej. Jej głównym przeciwnikiem był Front Demokratyczny, który jest koalicją partii proserbskich i prorosyjskich.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego


źródło: interia.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również