UDOSTĘPNIJ
fot. Youtube, blogpressportal

Dziennikarz śledczy Cezary Gmyz jest wściekły na pracownika mediów, który miał pomagać przy inwigilacji członków innych redakcji. Na Twitterze napisał, że tej „mendzie wyciągnie jądra przez oczodoły”.

Cezary Gmyz odnosi się do doniesień, według których w mediach funkcjonowali dziennikarze, którzy pomagali przy inwigilacji, która miała mieć miejsce za rządów PO. Publicysta „Do Rzeczy” od dawna zgłębiał temat.

– Inwigilacja dziennikarzy obejmowała branie billingów, BTS, obserwację i użycie agentury. Podsłuchy były najmniej w użyciu, bo trzeba na nie zgody sądu. Szczerze powiedziawszy nie rozumiem sensu brania billingów publicystów. Służby podejrzewały, że ktoś im dyktuje felietony? – pyta Gmyz.

Gmyz skierował jeden z wpisów bezpośrednio do rzekomego pracownika mediów, który miał pomagać służbom.

– Mendę agenturalną co stukała służbom na dziennikarzy z innych redakcji dopadnę, wyciągnę mu jądra prze oczodoły i owinę mu wokół szyi – napisał.

Proopozycyjny portal naTemat twierdzi, że wypowiedź Gmyza przekroczyła granice wytrzymałości nawet jego przyjaciół. Opisuje go jako dziennikarza używającego chamskiej i agresywnej retoryki. Jednakże, nie od dziś wiadomo, że Gmyzowi i naTemat.pl jest nie po drodze.

gmyz

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również