UDOSTĘPNIJ

Zwolennicy żywności genetycznie modyfikowanej (GMO) wciąż podkreślają, że jest ona w stanie rozwiązać problem głodu na świecie, ponieważ daje znacznie obfitsze plony. Jednakże to nie za niskie zbiory są przyczyną głodu, ponieważ żywność wyprodukowana w naturalny sposób jest w stanie zaspokoić potrzeby obecnej światowej populacji, a nawet znacznie liczniejszej.

Ostatnio mamy do czynienia z masową zagładą pszczół. Bez tych owadów żadna roślina nie zostanie zapylona. Kwiaty na jabłoniach zwiędną, a owoce nie pojawią się. To samo dotyczy innych roślin. Oficjalnie jako przyczynę wymierania pszczół podaje się stosowanie pestycydów. Jednakże nie od dzisiaj stosuje się tego typu środki, a wcześniej takich problemów nie było. Niektórzy naukowcy twierdzą, że to genetyczne modyfikacje roślin wpływają na gwałtowne uszczuplenie populacji tych owadów.

Generalnie w GMO stosuje się dwa typy modyfikacji. Pierwsza, zabezpieczona patentem na wyłączność dystrybucji powoduje, że roślina taka jest w stanie dać znacznie okazalsze plony, jest bardziej odporna na choroby itp. Druga sprawia, że nie jest możliwe uzyskanie nasion z tej rośliny. W związku z tym rolnik musi co roku kupować nowe nasiona. Czyli w przypadku, gdy przestawi się na GMO staje się uzależniony od dostawcy nasion. Nie byłoby to problemem, gdyby pomiędzy hodowcami istniała naturalna wolnorynkowa konkurencja. Niestety właścicielem większość patentów na świecie (ponad 75%, według niektórych źródeł 90% i więcej) jest jeden koncern – Monsanto. Tak więc rynek GMO jest całkowicie zmonopolizowany. Wystarczy, że firma ta odmówi rolnikom sprzedaży nasion (przy założeniu, że większość z nich przestawi się na GMO, ale prędzej czy później będą musieli bo nie wytrzymają konkurencji) i mamy klęskę głodu. Czyli nie tylko nierozwiązany pozostaje problem głodu na świecie, ale przeciwnie, powstają nowe zagrożenia z tym związane.

Na koniec sprawa badań. Jak w ogóle można wprowadzić do powszechnego użytku coś, co nigdy nie zostało szczegółowo przebadane? Jak mówi znane powiedzenie; „jesteś tym, co jesz”. Czy zgadzamy się na to, aby przy pomocy technologii bezpośrednio ingerowano w nasze organizmy?

Mikołaj Kukliński

 

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułLas samobójców
Następny artykułPolskę opuszczają wykwalifikowane kadry

Zobacz również