UDOSTĘPNIJ
fot. facebook.com/dobrzenwielkiprotest

W większości mediów ogólnopolskich, w tym także w telewizji publicznej i innych prorządowych portalach, informacja o zbiorowej głodówce w małej miejscowości Dobrzeń Wielki albo się nie pojawia, albo jest ograniczona do krótkiej notki prasowej. Problem jednak jest znaczący, ponieważ protestujący są już na wyczerpaniu. 

Grupa mieszkańców z Dobrzenia Wielkiego manifestuje już drugi tydzień odmawiając przyjmowania jakichkolwiek posiłków. Dramatyczny protest to efekt zarządzenia Rady Ministrów mówiącego o włączeniu części miejscowości w granice Opola.

Nie bez powodu Opole chce wchłonąć jedynie część Dobrzenia. Na spornym terenie znajduje się kompleks przemysłowy z elektrownią, która zasila gminny budżet w skali roku na około 40 milionów złotych.

Rząd przekonuje, że wprowadzane zmiany mają swoje uzasadnienie w chęci ulepszenia wykorzystania infrastruktury w taki sposób, by korzyści z podatków płaconych przez elektrownię płynęły do całego regionu, a nie tylko do jednej gminy.

Takie argumenty nie przekonują mieszkańców Dobrzenia Wielkiego, którzy już od ponad roku protestują w tej sprawie. Zaś od połowy grudnia część z nich rozpoczęła głodówkę, która własnie dzisiaj się zaostrzyła. W wyniku protestu głodowego już dwie osoby trafiły do szpitala – szybko się z niego jednak wypisały na własne życzenie i powróciły do głodówki.

bh

Zobacz również