UDOSTĘPNIJ

Policjanci odkryli jedną z największych plantacji marihuany na Mazowszu. Nie byłoby w tym nic specjalnie szokującego gdyby nie fakt, że działka koło Sochaczewa należy do męża Hanny Gronkiewicz-Waltz. Ten najprawdopodobniej nie wiedział o plantacji. 

Na działce pod Sochaczewem odkryto nielegalną plantację konopi indyjskich. Rośliny były ukryte w gęstych zaroślach. Funkcjonariuszom udało się zabezpieczyć ponad pół tysiąca krzewów. Dilerzy, którzy zajmowali się plantacją mogli uzyskać nawet 12 kilogramów marihuany z roślin, które przejęła policja.

Mąż Hanny Gronkiewicz-Waltz od dłuższego czasu nie doglądał swojej posesji, która mocno zarosła. Wykorzystali to dwaj 32-letni mężczyźni, którzy postanowili założyć na niej plantację marihuany. Ratusz potwierdza, że działka należała do Andrzeja Waltza, aczkolwiek ten już złożył wyjaśnienia na policji i przekonywał, że nie miał pojęcia o hodowli.

Na swoją działkę przyjeżdżał tylko raz w roku. Ma ona powierzchnię 9 hektarów i nie ma ogrodzenia. Właśnie te ułatwienia postanowili wykorzystać dilerzy schwytani przez policjantów. Grozi im do 8 lat pozbawienia wolności.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :

źródło: tvn24, wpolityce.pl
 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również