UDOSTĘPNIJ
fot. flickr.com

Poród na chodniku? To brzmi jak czysta abstrakcja. Jednak przytrafiła się w rzeczywistości i to całkiem niedawno. Kobieta urodziła swoje dziecko w centrum miasta, bo… lekarze nie chcieli przyjąć jej do szpitala.

Kiedy Lizzie wybrała się do szpitala, ponieważ skurcze występowały coraz częściej, usłyszała, że ma wrócić za sześć godzin, bo teraz nie urodzi. Kobieta posłusznie opuściła szpital, ale nie zdążyła tam wrócić i dziecko urodziła w środku miasta.

ZOBACZ TAKŻE: To ma być porodówka?! Wstrząsające zdjęcia nieludzkich warunków szpitalnych

Lekarze nie pomogli

Lizzie Hines razem z mężem pojechała do University College London Hospital, gdzie odmówiono jej pomocy. Akcja porodowa rozpoczęła się zatem na chodniku! Na szczęście przechodził tamtędy lekarz, który odebrał niezwykły poród tuż obok stacji metra.

ZOBACZ TAKŻE: Kontrowersyjny trend wśród młodych mam. Na porodówkę zapraszają…

Dziś mija rok odkąd mały chłopiec przyszedł na świat, a jego mama opublikowała swoją historię w internecie. Kobieta podkreśla, że to był „świąteczny cud” i cieszy się, że jej syn poradził sobie w tak spartańskich warunkach.

Oto "najpiękniejsza dziewczynka świata"! [ZDJĘCIA]

8 największych odkryć 2017 roku [ZDJĘCIA]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również