UDOSTĘPNIJ

Zaczynam dzisiaj przygodę z Pikio.pl! Bardzo mi miło, że otrzymałam możliwość publikowania na tym portalu. Pierwszy raz weszłam na pikio parę dni temu: sprawdziłam, jakie tematy są poruszane, ile osób zamieszcza tu swoje teksty. Strona profesjonalna, ładny, przejrzysty układ, wielu autorów, wiele opinii. Dopiero dzisiaj, gdy zalogowałam się ponownie, uderzyło mnie, że wśród autorów jest tylko jedna dziewczyna! Od dzisiaj, ze mną, już dwie. Nie mam absolutnie pretensji do twórców strony, ale do przedstawicielek mojej płci: kurczę, dziewczyny, dlaczego tak jest? Nie wierzę, że polskie partie polityczne nie mają w swoich szeregach mądrych, ciekawych członkiń. Nie wierzę, że wśród dziewczyn nie związanych z żadną konkretną partią brak takich, które mają sprecyzowane poglądy, potrafią je przedstawić i o nie zawalczyć. Na takie portale jak ten trzeba się pchać, wdzierać, chcieć tu być, bo to świetna inicjatywa! Nie bójmy się zabierać publicznie głosu, nie potwierdzajmy znowu tej nieszczęsnej anegdoty, w której na zaproszenie do programu kobieta ? polityk odpowiada ?a jaki będzie temat??, zaś mężczyzna ?na którą mam przyjść??

Od paru miesięcy mam okazję uczestniczyć w różnych debatach politycznych organizowanych w stolicy. I coraz bardziej denerwuje mnie (koledzy, wybaczcie), że zawsze muszę gadać z samymi facetami! Raz do pewnego programu miała przyjść jedna dziewczyna, ale w ostatniej chwili zrezygnowała. Lubię spierać się z mężczyznami: są konkretni, dobrze zorientowani nie tylko w temacie debaty, ale w ogóle w bieżącej polityce (polskiej i zagranicznej), sypią przykładami, znają statystyki, rzucają cięte riposty. Bywają wredni, ale ci z którymi miałam okazję rozmawiać dają nadzieję, że kolejne pokolenie polityków nie powtórzy casusu Niesiołowskiego czy Brudzińskiego (czyt. wścieklizny, agresji i przekrzykiwania się). Jakie w debacie są dziewczyny ? polityczki? Pojęcia nie mam. Dlatego apeluję do nich: wyjdźcie z szafy, wyjdźcie z cienia, bądźcie obecne, aktywne i głośne! Nie dajmy się zepchnąć do roli ?aniołków? czy paprotek. Ale też same się w niej nie obsadzajmy, bo tak łatwiej, wygodniej i przyjemniej.

Tylko mówiąc, pisząc i działając merytorycznie możemy walczyć z postrzeganiem kobiet w polityce przez pryzmat czerwonego żakietu, różowej sukienki, tatuażu na ramieniu lub zamiłowania do biżuterii. Choć w tej ostatniej dziedzinie i tak nie przebijemy pewnego ministra i jego słynnych zegarków… ;)

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułMieszkanie dla Młodych
Następny artykułPrzeciwnicy Putina giną w katastrofach lotniczych?
Daria Trapszo - Drabczynska
Absolwentka stosunków międzynarodowych i politologii (a konkretnie marketingu politycznego), przewodnicząca Ruchu Młodych w Warszawie, członkini mazowieckiego zarządu Twojego Ruchu. Współprowadzi 2 blogi: http://disstance.blogspot.com/ i http://mlodzipomaranczowi.pl/.

Zobacz również