UDOSTĘPNIJ
źródło: pexels.com, flickr.com

Polscy eksperci wojskowości mają dla nas bardzo smutne wieści. Zgodnie z ich prognozami, gdyby Stany Zjednoczone zaangażowałyby się w konflikt militarny z Koreą Północną na Dalekim Wschodzie, odbiłoby się to mocno na Europie. Wcale nie chodzi tutaj jednak o zagrożenie ze strony Pjongjangu.

Zdaniem Jerzego Marii Nowaka, byłego ambasadora RP przy NATO, fakt, że Waszyngton coraz częściej wymienia groźby z Koreą nie oznacza niczego dobrego. Jak mówi Nowak, to dowód na to, że cierpliwość USA po prostu się kończy i niedługo nadejdzie czas decyzji. Wówczas Waszyngton będzie musiał opowiedzieć się za atakiem lub dalszym użeraniem się z Pjongjangiem.

– Wymiana gróźb świadczy o dwóch elementach: końcu strategicznej cierpliwości amerykańskiej, a także o tym, że nadchodzi czas nowych decyzji – mówi Nowak.

Zdaniem generała Bogusława Packa, wojna USA z Koreą jest Europie, a szczególnie Polsce, bardzo nie na rękę. Konflikt oznaczałby skupienie uwagi wojsk USA na jednym miejscu. Wówczas wschodnia flanka NATO, która trzyma Rosję w ryzach, zostałaby mocno osłabiona. Żołnierze Kremla mieliby otwartą drogę do kolejnych zdobyczy terytorialnych.

– Gdyby doszło do wojny Korei Północnej ze Stanami Zjednoczonymi, a nawet gdyby doszło do poważnego kryzysu w Azji, choćby regionalnego, dla Europy oznaczałoby to bardzo poważne skutki. Zdolności obronne NATO to w 70% zdolności amerykańskie. Zejście operacyjne naszego najważniejszego partnera z Europy oznaczałoby zupełnie nowe otwarcie dla Rosji, oznaczałoby nową sytuację. Bardzo groźną dla naszego kraju – ocenił Pacek.

ZOBACZ TAKŻE:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również