UDOSTĘPNIJ
fot. materiały policyjne/wikipedia.org

Spektakularny pościg Bartosza L. skończył się na bagnach. Policjanci wnioskowali o tymczasowy areszt dla bandyty, jednak prokuratura miała wobec niego inne plany.

Bartosz L. jest odpowiedzialny za liczne kradzieże samochodów oraz był nieprawomocnie skazany w sprawie sutenerstwa na Pomorzu. Nad jego schwytaniem policja pracowała od wielu miesięcy. Według ustaleń śledczych mężczyzna mógł ukraść w kilkanaście samochodów w ciągu ostatnich kilku tygodni.

W nocy z poniedziałku na wtorek w okolicach Gdańska jeden z patroli policji zauważył przejeżdżającego Bartosza L. Funkcjonariusze postanowili go skontrolować, jednak mężczyzna na widok służb zaczął uciekać z dużą prędkością w kierunku autostrady.Na drogach zorganizowano blokady. W pewnym momencie mężczyzna zatrzymał auto i pobiegł ukryć się w lesie.

Policjanci rozpoczęli obławę z psem tropiącym. W pewnym momencie zwierzę zatrzymało się przed krzakami. Poszukiwany został znaleziony zanurzony w błocie. Jak się później okazało samochód, którym uciekał również był kradziony.

Prokuratura zastosowała wobec Bartosza L. jedynie dozór, gdyż przy obecnym materiale dowodowym można mu postawić zarzuty kradzieży auta o wartości 30 tysięcy złotych. Mężczyzna przyznał się do tego, złożył wyjaśnienia i zawnioskował o dobrowolne poddanie się karze.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :

wk

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również