UDOSTĘPNIJ

Były major ABW, Tomasz Budzyński udzielił wywiadu ‚Gazecie Warszawskiej’. Na jej łamach podzielił się swoją opinią na temat zbrodniczych związków świata polityki i służb oraz budzącej po dziś dzień kontrowersji, śmierci Andrzeja Leppera.

Na początku wywiadu Budzyński ostro krytykował w wywiadzie podpisany pod koniec 2010 roku kontrakt gazowy między Polską a Rosją.

– W sposób niebywały przepłacaliśmy i wciąż przepłacamy za rosyjski gaz. Blisko miliard dolarów rocznie przez kilkanaście lat, a Gazprom uzyskał także inne profity, takie jak anulowanie długu i korzystne rozwiązania w systemie własnościowym operatora przesyłowego. Panowie Waldemar Pawlak i Donald Tusk mają naprawdę wielki tupet, nazywając ten kontrakt sukcesem – mówi.

Rozmowa przeniosła się na temat elit i realiów III RP, której kulisy skrywać mają mroczne sekrety.

– Lepper nie zdążył powiedzieć tego, co wiedział, a szkoda, bo gdyby zdążył, najnowsza historia Polski mogłaby potoczyć się inaczej. – sugeruje Budzyński. – Sprawa śmierci Andrzeja Leppera jest sztandarową sprawą pokazującą oblicze III RP? W moim przekonaniu tak właśnie jest. Sprawa śmierci Andrzeja Leppera pokazuje, że III RP była systemem kłamstwa i zbrodni. Lepper nie popełnił samobójstwa i myślę, że nikt, kto przeczyta książkę pt. Niebezpieczne związki Andrzeja Leppera, nie będzie miał w tym względzie najmniejszych wątpliwości. Zasadnicze pytanie brzmi: jak to możliwe, że ważny polityk, były wicepremier i wicemarszałek sejmu zostaje zamordowany i nikogo nie interesuje ani wyjaśnienie prawdziwych okoliczności, ani wskazanie sprawców tej zbrodni? To pytanie retoryczne. To, że formalnie dotąd nikt nie udzielił na nie odpowiedzi, mówi więcej o III RP, niż jakiekolwiek słowa. – opiniuje.

Major twierdzi, że Lepper obracając się w świecie wielkiej polityki, miał również dostęp do ludzi z m.in. WSI, czy służb specjalnych na Ukrainie i Rosji. To właśnie na Ukrainie Lepper miał dowiedzieć się o zawarciu niekorzystnej umowy oraz kulisach jej podpisania.

– Andrzej Lepper wszedł w bardzo „niebezpieczne związki” zarówno z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi, jak i – a może przede wszystkim – ze Służbą Bezpieczeństwa Ukrainy, a za jej pośrednictwem z rosyjskimi służbami specjalnymi. Służby specjalne z jednej strony takich ludzi jak Andrzej Lepper wykorzystywały, stosując metody nacisku i szantażu, z drugiej dbały o to, by tacy ludzie robili karierę. Bo im więcej znaczą, tym bardziej będą przydatni. Według takiego właśnie mechanizmu SBU Andrzeja Leppera szantażowała, a jednocześnie „karmiła” wiedzą. To właśnie tam, na Ukrainie, a konkretnie nad jeziorem Świteź, Lepper dowiedział się o kulisach kontraktu gazowego.

A co Wy sądzicie o śmierci polityka Samoobrony?

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również