UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Fundacja byłego prezydenta Lecha Wałęsy została pozwana na 700 tysięcy złotych. Chodzi o pieniądze, które dostała od Energii S.A i nie wywiązała się z umowy. 

Sprawa przeciwko Fundacji Lecha Wałęsy trafiła już do sądu. Chodzi o 700 tysięcy złotych, które fundacja dostała od Energii S.A. w zamian za świadczenia reklamowe.

Problem jednak w tym, że – jak przekonywał podczas audytu rządów PO-PSL, minister skarbu Dawid Jackiewicz – fundacja byłego prezydenta nie wywiązała się z zobowiązań, a spółka nie próbowała odzyskać należnych jej 700 tys. złotych w ramach zwrotu.

 – Wszystkie pytania przekazujemy panu prezesowi i jeśli nie odpowiedział, to znaczy, że nie będzie komentarza – powiedział mediom prezes Fundacji, Mieczysław Wachowski.

Komentarza odmawia również spółka Energa, która zasłania się tajemnicą handlową. Spółka skierowała sprawę do sądu po audycie zorganizowanym przez rząd Prawa i Sprawiedliwości.

To nie pierwsze problemy finansowe fundacji byłego prezydenta. Ostatnio wyszło także na jaw, że fundacja nie płaciła za wynajem wilii w Warszawie i jest winna Urzędowi Marszałkowskiemu ok. 400 tysięcy złotych.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


bh, źródło: wyborcza trójmiasto

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również