UDOSTĘPNIJ

Dawno nie byliśmy już świadkami konfliktu polsko-francuskiego. Teraz, za sprawą decyzji Antoniego Macierewicza, może się to zmienić. 

Niedawno polski MON podjął niespodziewaną decyzję o nie zakupieniu wielozadaniowych śmigłowców Caracal. Choć o tej transakcji mówiło się od dawna, 4 października ministerstwo rozwoju podało do wiadomości publicznej, że zerwano negocjacje z francuską firmą Airbus Helicopters.

– Polska uznaje za zakończone negocjacje umowy offsetowej z Airbus Helicopters związanej z kontraktem na zakup śmigłowców wielozadaniowych Caracal dla polskiej armii. Kontrahent nie przedstawił oferty offsetowej zabezpieczającej w należyty sposób interes ekonomiczny i bezpieczeństwo państwa polskiego. Wysokość kontraktu to ok. 13,5 mld zł. Co najmniej tyle samo powinna wynieść wartość zobowiązań offsetowych spełniających cele określone w ustawie offsetowej – czytamy w komunikacie.

Ta decyzja zaskoczyła nie tylko Polaków ale i samych Francuzów, którzy są nią oburzeni. Komentatorzy nazywają zerwanie negocjacji „nożem wbitym w plecy”, a także „zdradą i upokorzeniem Francji”. Decyzja Macierewicza wywołała burzę nie tylko w mediach, ale i we francuskim rządzie. Nic zresztą dziwnego, bo może ona oznaczać masowe zwolnienia w Aribus Helicopters.

Już wkrótce do stolicy Polski przyjedzie francuski minister obrony, Jean-Yves Le Drian. Minister będzie chciał wyjaśnić, jakie były szczegółowe powody zerwania negocjacji. We Francji to spotkanie nazywa się „naradą ostatniej szansy”.

Caracale od początku wywoływały duże kontrowersje. Choć teraz afera rozkręciła się wobec zerwania negocjacji w ich sprawie, poprzednia władza była krytykowana za dokładnie odwrotną decyzję.

Kolejna afera w polskiej armii? „To największy przekręt”, „Polska jak kolonia”

źródło: wprost

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również