UDOSTĘPNIJ
fot pixabay

Zwycięstwo Donalda Trumpa w listopadowych wyborach prezydenckich w USA podzieliło świat. Z jednej strony wywołało falę oburzenia ze strony zwolenników Demokratów, a z drugiej – uszczęśliwiło fanów kontrowersyjnego miliardera, który chce, żeby Ameryka znowu była wielka.

Frnacuzi mają jednak jeden specyficzny powód, dla którego cieszą się z wygranej Donalda Trumpa. Chodzi o Igrzyska Olimpijskie.

O organizację Igrzysk, Paryż stara się już od kilu lat. Szczególnie bolesna dla Francuzów była porażka z Londynem. To właśnie w stolicy Anglii zorganizowano IO w 2012 roku.

Obecnie najpoważniejszym kontrkandydatem Paryża w wyścigu po organizację Igrzysk Olimpijskich w 2024 roku jest Los Angeles. Poza LA w rywalizacji bierze udział również Budapeszt, jednak eksperci są zgodni, że nie ma niemal żadnych szans.

Los Angeles leży w Kalifornii, w której Donald Trump ma bardzo małe poparcie. Po ogłoszeniu wyników wyborów mówiło się nawet – choć nie były to propozycje możliwe do zrealizowania – o odłączeniu Kalifornii od reszty USA. Zdaniem mera Los Angeles, demokraty Erika Garcetti, „Międzynarodowy Komitet Olimpijskie (MKOl) dwa razy zastanowi się zanim odda igrzyska krajowi rządzonemu przez Trumpa”.

Niemiec Thomas Bach – prezydent MKOI – podczas kampanii wyborczej sugerował swoją niechęć wobec Donalda Trumpa, co miałoby przekreślać szanse USA na zostanie gospodarzem Igrzysk. Francuzi cieszą się więc, przekonani o tym, że ich szanse znacznie wzrosły.

źródło: rp

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również