UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com, pexels.com

Coraz goręcej we Francji, w której narastają nastroje antymuzułmańskie. Francuzi nie zamierzają już tolerować masowych modłów islamskich, w których wyznawcy Allaha łączą się wspólnie w modlitwie do swojego boga. Podczas tych seansów religijnych notorycznie blokowane są ulice francuskich miast, czego Francuzi mają już dosyć.

Do jednej z najgroźniejszych sytuacji w kwestii tego sporu doszło w piątek w miejscowości Clichy-la-Garenne. Liczące 60 tys. mieszkańców miasto nie ma ani jednego meczetu. Zdaniem muzułmanów to karygodne. Ci w każdy piątek masowo stawiają się na tamtejszym placu targowym, by w klęczkach odmawiać modły. To jednak nie tylko wyraz poddaństwa wobec Allaha, ale także ich protest.

Muzułmanie żądają bowiem wybudowania meczetu w mieście, w którym mogliby odmawiać islamskie modlitwy w spokoju. Swój protest powiązany z modłami przeprowadzają co tydzień w piątek. Dosyć tego mają już mieszkańcy miejscowości na czele z jego merem, Remim Muzeau. Podczas ostatniej takiej sytuacji Francuzom puściły już nerwy.

Protest kontra protest z policją w tle

Francuzi zwarli swe szyki, złapali się pod ramiona i z hasłami „Stop nielegalnym ulicznym modłom” na transparentach natarli na muzułmanów, śpiewając Marsyliankę. Ci jednak nie dali za wygraną. Kiedy Francuzi próbowali ich zepchnąć z placu, powstali i zaczęli wykrzykiwać „Allahu Akbar” (Bóg jest wielki) oraz „Zjednoczeni na rzecz wielkiego meczetu w Clichy”. Doszło do rękoczynów, które trwały przez kilkadziesiąt minut.

Sytuację uspokoiła dopiero policja, która stawiła się na miejscu. Uzbrojeni w tarcze i pałki mundurowi rozpędzili na dwie strony oba fronty. Nie zgasiło to jednak zapału żadnej ze stron, które dalej obrzucały się obelgami i groźbami.

Końca sporu nie widać

Jak stwierdził mer miasta, zamierza odwołać się do samego ministra spraw wewnętrznych, by ten wprowadził stosowny zakaz dotyczący ulicznych modłów. Muzeau podkreśla, że co piątek całe Clichy jest sparaliżowane na kilka godzin, bo muzułmanie zajmują całe ulice.

Hamid Kazed, przewodniczący Stowarzyszenia Muzułmanów w Clichy, co tydzień przewodzi modłom. Jak podkreślił, protest nie ustąpi, dopóki „nie dojdzie do dialogu w celu znalezienia rozwiązania dla tej sytuacji„.

źródło: wsedno24.pl

Czy rozmawiając z Arabem, możesz patrzeć na zegarek? Zdziwisz się! 11 zaskakujących faktów o kulturze arabskiej


8 zdumiewających faktów o współczesnych terrorystach

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również