UDOSTĘPNIJ
Fot. Youtube.com

Francja to najbardziej skompromitowane państwo w Europie. Wkroczyła na taki poziom ignorancji i antycywilizacji, że ciężko jest to opisać słowami. Kraj, w którym typowy Francuz to Szumlewicz albo Żakowski, a przeciętna Francuzka to Szczuka, Środa lub Płatek to coś astronomicznie abstrakcyjnego dla pojmowania umysłu ludzkiego. Nie dziwi więc, że prezydent tego „kraju” robi politykę na hasłach „To Francuzi strzelali do Francuzów”, mówiąc o krwawych zamach w Paryżu, podczas gdy zamachowcy legitymizują się czystej krwi arabskimi nazwiskami.

Co śmieszniejsze, bodajże na fp „Żelaznej Logiki” pojawił się wpis, aby odpłacić się zachodowi za „polskie obozy koncentracyjne” i pisać, że to Francuzi strzelali w Paryżu. Lajków było co niemiara, wielu się zapaliło do pomysłu, no ale wyszedł prezydent Francji i powiedział: „To Francuzi strzelali do Francuzów”. No i nam „mściwym Polaczkom” szczęki poopadały. Postawa Żabojadów to coś astronomicznie abstrakcyjnego dla pojmowania umysłu polskiego.

Nasz polski Francuz Piotr Szumlewicz po Marszu Niepodległości powiedział, że narodowców boi się bardziej niż muzułmanów. Ale to i tak mniejszy odlot od tego, który towarzyszy francuskim Francuzom. Oni po zamachach wyszli z transparentami „Nie boimy się”, a niedawno ochoczo, ze wzruszeniem przytulali się na Placu Republiki w Paryżu do młodego francuskiego islamisty, który postanowił zrobić happening ocieplający wizerunek islamistów, żeby przypadkiem nie zaczęła się kruszyć francuska tolerancja i poprawność polityczna. Acz obaw nie ma, gość wyszedł na ten Plac z transparentem „Jeśli mi ufasz, przytul mnie” i wszyscy ze łzami w oczach podchodzili tulić się do facia, by przypadkiem nie być posądzonym o dyskryminację i robić zdjęcia uwieczniając ckliwe paryskie chwile. No i manifestacja mająca uświadomić i tak świadomym już tego Francuzom, że nie każdy muzułmanin to terrorysta zakończyła się pełnym sukcesem. Ocieplanie (wizerunku islamistów) ma jednak to do siebie, że jak się przesadzi z temperaturą, to może wybuchnąć.

Tyle, że z tym brakiem strachu u Francuzów to guzik prawda. Robią z niego pod siebie. Wystarczyło, że ktoś w tłumie pierdnął, czy tam obok wybuchła zwykła petarda, aby tłum zaczął spieprzać w popłochu po kwiatach (które jak twierdzą są bronią przeciw terrorystom) i zniczach, jakie chwile temu składali oddając hołd ofiarom. Bez Boga, bez godności, bez rozumu z pełnymi gaciami ze strachu.

Zanim media zaczęły urabiać, skądinąd bardzo urabialne „umysły” francuskie, Francuzi w pierwszym odruchu obronnym podpalili obóz dla uchodźców w Calais i zaczęli wychodzić na ulicę z flagami państwowymi. Teraz czytam, że już mają awersję do flagi swojego kraju, bo kojarzy im się z prawicowymi ekstremistami. A przecież wiadomo, że tolerancyjny Francuz zaakceptuje islamistów czy uchodźców, ale patriotyzmu nigdy.

Francja jest jak więzienie okratowane poprawnością polityczną, gdzie najbardziej cwelonym więźniem jest Francuz, który przez swoją ignorancję nie wie nawet, że bierze w dupę.

Nasze piękne umysły, rodzime Francuziki pokroju panów Legierskiego czy Szumlewicza narzekają na dyskryminację, ksenofobię, rasizm, homofobię itd. podczas gdy to oni latają od stacji do stacji w „polskich” mediach i uchodzą tam za autorytety, podczas gdy manifestujący Polskość Polacy uznawani są za faszystów i nie są traktowani jako gospodarze we własnym kraju.

Francja uderzyła z pełną pomstą i zapalczywością w Państwo Islamskie, zrzucając w tamtejsze piachy 20 bombek. Co przez różne media gównego nurtu zostało nazwane masowym odwetem za zamachy. Czytam, że USA dokonało 44 tys. nalotów na ISIS, to też ciekawa sprawa… tyle ataków i ISIS nie słabnie? Ktoś mógłby pomyśleć, że specjalnie pudłują. Za to wstrętny jest ten Putin, który po tym, gdy Państwo Islamskie przyznało się do zamachu na rosyjski samolot rozpieprzył kilka karawanów cystern z ropą i rafinerie. A jak wiadomo surowiec ten jest głównym źródłem finansowania terrorystów z ISIS. USA tłumaczyły się, że nie napieprzają w składy ropy, bo boją się że ich bombki sięgną cywilów.

Sąsiadująca z Syrią Turcja natychmiast potępiła Rosję. Szef tureckiego wywiadu poprosił zachód o powstrzymanie Putina, powiedział że ataki na ISIS to pogwałcenie prawa międzynarodowego, Państwo Islamskie jest rzeczywistością jest dobrze zorganizowane i powinno mieć swój konsulat w Istanbule leżącym blisko granicy z Bułgarią. Uderz w stół, a nożyce się odezwą…

No i się odezwały, koalicjant terrorystów z ISIS czyli Turcja postanowiła rozdupcyć myśliwiec walczącej z dżihadystami Rosji. Jest taka słynna choroba XXI wieku, nazywa się Putinofobia i ona zainfekowanych zmusza teraz do bicia braw Turcji.

Obserwuj moje profile, aby być na bieżąco z moimi felietonami:

Zobacz również