UDOSTĘPNIJ

6-letnia małpa Naruto zrobiła sobie selfie aparatem brytyjskiego fotografa Davida Slatera podczas jego podróży po Indonezji. Zdjęcie obiegło świat i przyniosło właścicielowi sprzętu nieco sławy, ale i problemy. Został pozwany i ma oddać korzyści za fotografię małpie.

Małpa, a dokładniej makak, Naruto zrobił sobie zdjęcia aparatem Brytyjczyka Davida Slatera podczas jego wycieczki na indonezyjską wyspę Sulawesi w 2011 roku. Zwierzę wykonało mnóstwo fotografii, a kilka z nich okazało się na tyle dobrych, że nadawały się do publikacji. Slater, po tym jak selfie obiegło internet, postanowił opublikować je w swoim albumie Wildlife Personalities. Sprawa przyniosła mu nieco sławy, ale wkrótce okazało się, że czekają go problemy i proces.

PETA (People for the Ethical Treatment of Animals), czyli organizacja non-profit działająca na rzecz praw zwierząt, wniosła pozew przeciwko brytyjskiemu fotografowi. Aktywiści przekonują, że mężczyzna zostawił aparat niepilnowany, więc prawa do zdjęcia powinna mieć małpa. PETA chce drogą prawną zmusić Slatera do oddania wszelkich korzyści jakie uzyskał po publikacji selfie i przekazania ich makakowi Naruto. Mają one przyczynić się do polepszenia środowiska, w którym żyje on i jego rodzina, gdyż makaki są zagrożone wyginięciem. PETA twierdzi, że właścicielem praw do zdjęcia jest ten, kto je wykonał, a nie osoba będąca właścicielem sprzętu.

Sam fotograf jest jednak zdziwiony takim obrotem spraw i tym, że musi pojawić się w sądzie. Podkreśla, że ustawił sprzęt tak, by małpa mogła się sfotografować. Uważa, że chodzi jedynie o pragnienie zdobycia popularności przez PETA, ponieważ organizacja nawet się z nim nie kontaktowała. Dodaje, że był człowiekiem ubogim, który z trudem zarabiał na życie i między innymi dlatego umieścił fotografię w albumie Wildlife Personalities, który trafił do sklepów. Slater utrzymuje, że prawa autorskie należą do niego.

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:

źródło: Sky News

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również