UDOSTĘPNIJ

Na rynku pojawił się nowy morderczy narkotyk, który nosi nazwę flakka. Początkowo zbierał żniwo w Stanach Zjednoczonych i Australii, ale szybko dotarł do Europy i nad Wisłę. Wiąże się z tragicznymi konsekwencjami i wywołuje zachowania, które są śmiertelnie groźne. 

Narkotyk flakka potocznie nazywany jest „żwirem”, ponieważ przypomina barwną substancję, którą wsypuje się do akwarium. Jest stosunkowo nowym produktem, dlatego lekarze wciąż nie są w stanie powiedzieć jakie wszystkie negatywne skutki wywołuje dla mózgu. Wiadomo jednak, że zachowania po zażyciu flakki są bardzo dziwne, choć niektóre stany przypominają te po zażyciu amfetaminy czy kokainy. Problemem jest też stosunkowo niska cena – w Europie niecałe 5 dolarów.

Osoby, które połknęły, wstrzyknęły, zapaliły lub wciągnęły flakkę nosem wpadają w stany euforii, mają gorączkę i/lub niesamowite halucynacje. Policjanci zajęli się ostatnio mężczyzną, który turlał się po chodniku i wściekle krzyczał niczym ofiary demonów z filmów o egzorcyzmach. Jeszcze inny uciekał nago przed wyimaginowanymi przeciwnikami, którymi miały być zombie z jego wizji. Kolejna ofiara flakki chowała się pod ławką myśląc, że miasto jest bombardowane.

Flakka na pewno powoduje stany depresyjne, zaś po stanach euforii nadchodzi poczucie dużego zmęczenia i zrezygnowania. Podobnie jak przy innych narkotykach, ofiary flakki znów sięgają po środek, by wrócić do euforycznego stanu, co jest związane z zażywaniem coraz więcej dawek.

Podobno poniżej zarejestrowano zachowanie po narkotyku flakka.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również