UDOSTĘPNIJ

Fiński parlament przyjął właśnie prawo pozwalające parom homoseksualnym zawieranie małżeństw. Kościół Luterańsko-Ewangelicki przyjął z zadowoleniem nowe prawo a jego wierni zaczęli masowo dokonywać apostazji w geście protestu. Przez kilka tylko dni z Kościoła wypisało się blisko 13 tysięcy wiernych.

Tak ostatnie wydarzenia w Finlandii przedstawiły chrześcijańskie media a reszta zaczęła za nimi powtarzać.

Sprawa wygląda trochę inaczej. Najpierw należy wspomnieć o tym, że według fińskiego prawa, dokonanie aktu apostazji odbywa się przez złożenie pisemnego, ale niekoniecznie własnoręcznie podpisanego oświadczenia w odpowiednim magistracie, który resztę procedury przeprowadza za zainteresowanego. Do składania takich oświadczeń w dzisiejszych czasach idealnie nadają się strony internetowe. Proces apostazji w Finlandii wygląda w praktyce najczęściej tak, że zainteresowany wchodzi na stronę Eroakirkosta.fi (pol. odejść z kościoła), wkleja skopiowane wcześniej oświadczenie (zwierające jego podstawowe dane osobowe) w odpowiednią rubrykę i wciska enter. I tyle! 

Dlatego też każda debata wokół kontrowersyjnych tematów, tematów tabu czy też wypowiedzi poszczególnych hierarchów kościelnych w Finlandii często kończy się masowymi apostazjami od kilku do kilkunastu tysięcy osób w bardzo krótkim czasie.

I tak w 2010 roku, po telewizyjnej debacie, z udziałem Päivi Räsänena reprezentującej partię Demokratycznych Chrześcijan oraz luterańskiego biskupa Matti Repo, z Kościoła wypisało się ponad 2,5 tys. osób w jeden wieczór. Tylko w czasie trwania tego programu telewizyjnego blisko pół tysiąca osób złożyło oświadczenie apostazji. A to wszystko dlatego bo wspomniani państwo podzieliło się swoimi krytycznymi opiniami o legalizacji małżeństw homoseksualnych i adopcji przez nich dzieci.

W skali całego 2010 roku z Kościoła Luterańsko-Ewangelicznego, w reakcji na jego negatywny stosunek do homoseksualistów, wypisało się 81 tys. osób a liczba ta z każdym rokiem rosła.

Teraz należy nadmienić, że fiński Kościół utrzymuje się z „podatku kościelnego”, czyli dodatkowego i dobrowolnego podatku nakładanego tylko na wiernych. Średnio jest to kilkaset euro rocznie od jednego wyznawcy i w sumie ok. 900 mln euro w kasie Kościoła każdego roku.

Coroczny exodus blisko 100 tys. wiernych, czyli pi razy oko 15-20 mln euro jest wystarczającym czynnikiem dla fińskiego Kościoła by zmienić front i być przychylnie nastawionym do praw osób homoseksualnych. A że apostazji dokona przez to kilkanaście tysięcy osób? Zdaje się, że nawet Kościoły wybierają mniejsze zło w walce o własne interesy.

Tak więc moi drodzy państwo. Niespotykana skala masowych protestów Finów wypisujących się z Kościoła w proteście przeciwko małżeństwom homoseksualnym to zręczna manipulacja chrześcijańskich mediów odpowiednio dobranymi i przedstawionymi informacjami, żerująca na niewiedzy jej odbiorców.

 

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również