UDOSTĘPNIJ

Trzeciego grudnia około godziny 14-stej byliśmy świadkami rządowej Manipulacji (przez duże M). Agata A. – główna podejrzana w tej sprawie, dopuściła się kłamstwa ?na antenie? prorządowej telewizji TVN24. Podczas relacji na żywo z posiedzenia sejmu, na którym przyjęto uchwałę dotyczącą sytuacji na Ukrainie, przekazała widzom, iż na sali nie ma Jarosława Kaczyńskiego. A On był tam. Pół godziny później wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, Antoni Macierewicz, zwołał posiedzenie komisji ds. zwalczania propagandy.

Gdy wszyscy członkowie jednomyślnie stwierdzili, że to Donald Tusk zasiał smoleńską brzozę, wyegzekwowali na reporterce sprostowanie. Agata A. dwie godziny później stanęła przed kamerą. W tym czasie osobiści hakerzy Ojca Prezesa zdobyli prawdziwy materiał z ww. posiedzenia. Udostępnione przez nich zdjęcia przedstawiają, że to premier uniknął siedzenia w ?szkolnej ławie?. Czy w współczesnej demokratycznej Polsce jest miejsce na takie wydarzenia ? Czy manipulacja i propaganda muszą występować na każdym kroku nic nieświadomego Polaka ? To odwaga czy głupota, kłamać gdy za naszymi plecami stoi prezes Kaczyński ?

Koniec tego. Już nie mogę. Polska wrażliwość na głupoty przerasta ludzkie pojęcie. Prawicowe media, błąd reporterki, wyolbrzymiają do astronomicznych rozmiarów. PROPAGANDA ! MANIPULACJA ! DIABEŁ TUSK ! Błagam, kochani, zacznijcie analizować wszystko co podają media (i prawicowe i prorządowe). Bezmyślne przyjmowanie informacji i dzielenie się nią do niczego nie prowadzi. Jeśli jest Wam teraz źle to później będzie tylko gorzej.

 

Make peace, not PiS.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułDojście Stalina do władzy
Następny artykułBo to co nas podnieca…
Rafał Jankowski
"Liberalno wycentrowany"