UDOSTĘPNIJ

Polska służba zdrowia załamuje ręce. Prezydencki projekt zakazu zakrywania twarzy trafił do sejmu.. Liczba marszy w okresie jesienno-zimowym osiąga najwyższy poziom. Podczas szczytu klimatycznego, który rozpoczął się 11 listopada, jednogłośnie stwierdzono – zbliża się najgorszy okres dla zwolenników lekkich, przewiewnych strojów. Będzie zimno. Gorzej. Będzie mroźno ! Zakaz zakładania kominiarek (najcieplejszych obecnie ?czapek? na rynku) znacząco wpłynie na liczbę zachorowań na grypę.

Statystyki, jednoznacznie wskazują, że ponad połowa uczestników wszelkich demonstracji – nosi kominiarki. Trudno się dziwić. Marsze trwające pół dnia, kończące się z reguły późną godziną wieczorną, wymagają dobrego ocieplenia głowy (przez, którą de facto ucieka najwięcej ciepła). Tylko gdzie tu sprawiedliwość ? Co z policją ? Człowiek nie pies ? Dobrze, niech im pyski nie marzną a twarze będą sine.

Z drugiej strony – rozumiem. Sytuacja finansowa państwa jest w złej kondycji. Narodowy Fundusz Zdrowia ledwo wiąże koniec z końcem. Czas sięgnąć po pieniądze spokojnych obywateli, którzy martwią się o siebie i swoje pociechy. Rodacy.. do aptek !

 

Kominiarka symbolem typowego chuligana ? Absurd ! Który bohater wstydzi się swojej twarzy ? Pozostaje jedna kwestia..co z kobietami. Myślę, że Was, drogie Panie, zakaz zakładania maski nie dotyczy. Państwo kosmetyków Was nie pozbawi. Tak więc Panowie: kapelusze z głów !