UDOSTĘPNIJ
Pixabay/Public Domain Pictures

Ekonomiści, a także znawcy Unii Europejskiej już od podania wyników referendum w sprawie Brexitu zastanawiali się jaki wpływ będzie miała ta decyzja na finanse unijne. Wygląda na to, że do wypełnienia powstałej dziury będzie musiała dołożyć się również Polska.

Mogę sobie wyobrazić, że część pieniędzy (utraconych w wyniku Brexitu) zaoszczędzimy; pozostałych 27 krajów będzie jednak musiało ustalić, w jaki sposób uzupełnić pozostałą brakującą kwotę – mówi komisarz Unii Europejskiej ds. budżetu i zasobów ludzkich – Guenther Oettinger.

Jego zdaniem po opuszczeniu wspólnoty przez Wielką Brytanię wszystkie państwa powinny zwiększyć swój wkład we wspólny budżet. W takim wypadku Polska musiałaby przekazywać o kilka milinów euro więcej niż obecnie na poczet UE.

Obecnie Wielka Brytania wpłaca do unijnego budżetu 10 mld euro. Cięcia pozwolą jedynie na zaoszczędzenie części z tej kwoty. Coraz głośniej mówi się o potrzebie reformy planu obecnego budżetu, w którym nie były uwzględnione zmiany, jakich doświadczyła wspólnota w ostatnim czasie.

Musimy w większym stopniu skoncentrować się na obszarach stanowiących z punktu widzenia UE wartość dodatkową: migrację, ochronę granicy zewnętrznej UE i międzynarodowe badania naukowe – komentuje sprawę sekretarz stanu w ministerstwie finansów Niemiec – Jens Spahn.

Taki tok myślenia europejskich polityków nie jest jednak również wbrew pozorom dobrym rozwiązaniem dla naszego kraju. Polska jest uważana za jednego z największych beneficjentów UE. Do tej pory otrzymywaliśmy więcej pieniędzy ze wspólnego budżetu niż do niego wkładaliśmy. Za sprawą Brexitu ta komfortowa sytuacja może się jednak wkrótce zmienić.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również