UDOSTĘPNIJ
fot. instagram.com/martyna.world/

O Martynie Wojciechowskiej zrobiło się w ostatnich tygodniach naprawdę głośno. Wszystko za sprawą jej wyznania, że podczas jednej z podróży była molestowana. Teraz o podróżniczce znowu rozpisują się wszystkie media.

Martyna Wojciechowska pochwaliła się w mediach społecznościowych zdjęciem swojej legitymacji szkolnej. Zapewne przeszłoby to przez echa, gdyby nie jeden szczegół, który internauci błyskawicznie wyłapali.

Okazało się, że Martyna Wojciechowska wcale… nie nazywa się Martyna! Na legitymacji widniało inne imię – Marta. Fanów Wojciechowskiej zamurowało i zaczęli oni masowo wypytywać podróżniczkę o tę rozbieżność.

Mart(yn)a się tłumaczy

Martyna, czy może raczej Marta Wojciechowska postanowiła rozwiać wątpliwości. Okazuje się, że w rzeczywistości faktycznie nazywa się Marta, jednak od zawsze wszyscy mówili na nią właśnie Martyna.

– W dokumentach figuruję jako Marta Eliza Wojciechowska, ale od dziecka wszyscy mówili na mnie Martyna. Do tego stopnia się to przyjęło, że nauczyciele wpisali imię Martyna na świadectwie maturalnym i… trzeba było je ponownie drukować. Myślę, że imię zawiera pewną energię, determinując to, kim jesteśmy w życiu. Po latach dowiedziałam się, że Marta pochodzi z języka aramejskiego i oznacza piastunkę ogniska domowego, a Martyna pochodzi z łaciny i odnosi się do boga wojny. To drugie imię chyba po prostu lepiej oddaje mój charakter – zdradziła w rozmowie z czasopismem „Miasto Kobiet”.

fot. instagram.com/martyna.world/

Wiedziałeś, że oni też nie mają matury?!


Gwiazdy, które były molestowane seksualnie [ZDJĘCIA]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również