UDOSTĘPNIJ
Fot. instagram.com

Monika Zamachowska, niegdyś znana jako prowadząca popularnego programu „Europa da się lubić”, dziś bardziej jako żona aktora Zbigniewa Zamachowskiego, udzieliła bardzo osobistego wywiadu, w którym ujawniła, zaskakujące szczegóły na temat swojego życia. Prezenterka opowiada o trapiących ją problemach, wierze, a także swojej… kondycji psychicznej.

Gwiazda zdradziła, że mimo iż wychowywała się w katolickiej rodzinie, przez wiele lat w jej życiu Bóg był nieobecny. Dziś twierdzi, że zajmuje on w jej życiu fundamentalne miejsce i gwarantuje poczucie bezpieczeństwa. Stwórca pomaga Zamachowskiej również w walce z codziennymi problemami, które wywołują u gwiazdy stany lękowe.

Kto utracił wiarę, jest zdany tylko na siebie. Pamiętam, poczułam się bezpiecznie, jak zaczęłam wierzyć w Boga. Od wielu lat cierpię na stany lękowe. Wtedy najbardziej potrzebuję tego poczucia bezpieczeństwa, opieki, tego, aby ktoś trzymał mnie za rękę – twierdzi prezenterka.

Ostatnio życie Moniki Zamachowskiej nie jest usłane różami – 5 lat temu zmarł jej brat, Filip Pietkiewicz, natomiast byłego męża gwiazdy, Jamiego Malcolma trapi ciężka choroba. Kobieta wciąż dochodzi do siebie po tych traumatycznych przeżyciach.

– Brat był mi zaraz po rodzicach najbliższą osobą na świecie. Czasami brakuje mi go tak bardzo, że to fizycznie boli. Filip zasłużył na naszą pamięć. 8 marca minęło pięć lat odkąd nie ma go z nami. Jestem na jego grobie kilka razy do roku i wciąż nie rozumiem, dlaczego tak musiało się stać. (…) (O Jamiem Malcolmie) To cudowny ojciec i mój przyjaciel. Jestem pewna, że lekarze zrobią wszystko, żeby wrócił do pełni sił. Latem ubiegłego roku myślałam, że go straciliśmy. To było jedno z najgorszych przeżyć w moim życiu – zwierza się Zamachowska.

Jak kiedyś nazywał się Solorz-Żak? Kto by na to wpadł! Znani Polacy, którzy zmienili nazwiska

Te zdjęcia Ania Przybylska opublikowała niedługo przed śmiercią!

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również