UDOSTĘPNIJ
fot. facebook

W minioną środę do sprzedaży trafiła książka z wywiadem rzeką z Mamedem Chalidowem. Polski zawodnik MMA czeczeńskiego pochodzenia wyznaje w niej, że jest radykalnym muzułmaninem. Czy te słowa ponownie rozwścieczą jego kibiców?

Nie tak dawno Chalidow wzbudził wśród fanów oburzenie, kiedy to po wygranej walce wykrzyczał głośne ,,Allah Akbar”. Zawodnik wielokrotnie podkreślał jak ważna jest dla niego religia. W swojej książce poszedł o krok dalej.

Żyję tutaj od iluś lat i wydaje mi się, że nic złego nie zrobiłem. Jestem muzułmaninem, praktykującym muzułmaninem czy – jak mnie nazywają – radykalnym muzułmaninem – wyznaje .

W dalszej części próbuje wytłumaczyć, że w zwrocie ,,radykalny muzułmanin” nie ma niczego złego. Tłumaczy, że w islamie nie występuje pojęcie ,,niepraktykujący”.

U nas tak się nie da: nie praktykujesz, to nie jesteś muzułmaninem. A jeśli praktykujesz, to jesteś fundamentalistą, jesteś – mówi się – radykalnym muzułmaninem. To tylko słowa. Niepotrzebne. Albo jest się muzułmaninem, albo nie, nie da się być troszkę – dodaje.

Wyznanie sportowca zaczęto kolportować w sieci i od razu wywołało burzę. Spora część internautów poczuła się oburzona i nie kryjąc swojej złości zaczęła wysuwać pod adresem Chalidova obelgi tj. „antypolskie ścierwo”,  „wypierdalaj do siebie” czy „spierdalaj ruchać kozy razem z twoim guru, Choudarym” (jeden z najbardziej rozpoznawalnych radykalnych muzułmanów w Wielkiej Brytanii).

Mamed Chalidow przybył z Czeczeni do Polski w roku 1997. Od 2010 roku posiada polskie obywatelstwo. Jest aktualnym mistrzem KSW w wadze średniej.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również