UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com, pixabay.com

Mark Zuckerberg został zasypany pytaniami o treść największego portalu społecznościowego na świecie. Zarzuca się, że to przez nieprawdziwe informacje obiegające Facebooka Hillary Clinton przegrała wybory. Zuckerberg zapowiedział więc, że prace jego ekipy nad selekcjonowaniem treści znajdujących się na Facebooku zostaną wzmożone.

Jak stwierdził Zuckerberg, główną administrację portalu zasypano pytaniami dotyczącymi wpływu publikowanych na Facebooku treści na realny wynik wyborów prezydenckich w USA. Twierdzi, że tylko 1 procent treści na Facebooku nie jest prawdziwa.

 – Mnóstwo ludzi pyta nas, czy nieprawdziwe informacje rozpowszechniane na Facebooku wpłynęły na wynik wyborów prezydenckich w USA. To bardzo ważne pytania i skłaniają nas one do refleksji – oświadczył na swym facebookowym profilu Zuckerberg.

Zdaniem szefa Facebooka, aż 99% materiałów na jego portalu, to treści prawdziwe, a 1% to informacje niesprawdzone lub fałszywe. Zuckerberg zapowiedział, że mimo tak dużej przewagi prawdziwych treści nad fałszywymi, postara się zmniejszyć ilość nieprawdziwych niemal do zera. Stwierdził jednak, że wcale nie jest to łatwe zadanie.

 – Szukanie prawdy jest skomplikowane. Część kłamstw łatwo znaleźć, ale większość z nich na pierwszy rzut oka wydaje się być prawdziwa i pochodzić z wiarygodnych źródeł i dopiero w szczegółach okazuje się nieścisła lub wręcz kłamliwa – ocenił CEO Facebooka.

Inne zdanie na temat wpływu Facebooka na wybory w USA ma instytut Pew Research Center, który przeprowadził badanie wśród społeczeństwa amerykańskiego. Według jego wyników, aż 44% Amerykanów swą wiedzę o aktualnych wydarzeniach bierze właśnie z portalu Zuckerberga.

Instytut wskazał na przypadek ogromnej popularności sfałszowanego cytatu Hillary Clinton, która rzekomo miała powiedzieć, że „Donald Trump to uczciwy i nieprzekupny człowiek i chce, by tacy ludzie brali udział w wyborach”. Wiadomość o tych słowach Clinton zdążyło zobaczyć 500 tys. osób.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego


źródło: wprost.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również