UDOSTĘPNIJ

Zaczęło się od medalu, potem przyszedł awans i posady w kilku państwowych spółkach. Po – jak sam twierdzi – 10 latach u boku Antoniego Macierewicza, Bartłomiej Misiewicz wreszcie zaczął robić błyskawiczną karierę. Kariera ta skończyła się jednak jeszcze szybciej niż się zaczęła.

Po medialnej burzy Bartłomiej Misiewicz został zawieszony, jednak to nie najgorsze, co spotkało go w ostatnich dniach. Przez działania opozycji już zawsze – słusznie lub nie – będzie się kojarzył z kolesiostwem. Stał się bowiem „twarzą” akcji #Misiewicze, która szybko zdobyła ogromną popularność. Według posłów .Nowoczesnej, do tej pory udało się znaleźć już kilkuset „Misiewiczów”.

Nie tylko opozycja krytykuje Misiewicza. W ostrych słowach wypowiedział się o nim eurodeputowany PiS, Kazimierz Ujazdowski.

– Bartłomiej Misiewicz, to absolutne nieporozumienie. Człowiek bez wyższego wykształcenia zasiadający w radach nadzorczych spółek zbrojeniowych to jest totalne nieporozumienie. […] Jestem zaskoczony, że do takiej nominacji doszło. […] Co do istoty: chodzi o to, żeby sektor publiczny działał w maksymalnie, jak to możliwe, zobiektywizowanych i transparentnych warunkach. Na przykład, żeby ważne decyzje w kluczowych spółkach były publicznie uzasadniane – tłumaczył Ujazdowski.

Waszym zdaniem krytyka Misiewicza jest uzasadniona?

źródło: wprost

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również