UDOSTĘPNIJ

Europa wstrzymała oddech. Po ukraińskiej rewolucji być może czeka nas następna. Miejmy nadzieję, że obejdzie się bez rozlewu krwi. 

We wtorek socjaldemokratyczny rząd zaakceptował rozporządzenie prezydenta zmniejszające kary za korupcje. Wprowadzało ono zasadę, że przestępstwo urzędnicze ścigane jest z urzędu w trybie postępowania karnego dopiero wówczas, gdy przyniosło skarbowi państwa uszczerbek w wysokości co najmniej 200 tys. lejów (190 tys. złotych).

Decyzja rządu  wywołała ogromny sprzeciw obywateli. Od kilku dni na ulicach Bukaresztu trwają protesty, które niedawno osiągnęły apogeum. 5 lutego na ulice miasta wyszło aż pół miliona ludzi. To najwięcej od czasu rumuńskiej rewolucji z 1989 roku, która obaliła w tym kraju komunizm.

Rząd wycofał się z kontrowersyjnej zmiany prawa, jednak Rumuni chcą dymisji. Politycy – mimo oczywistego braku mandatu zaufania od społeczeństwa – za nic nie chcą oddać ciepłych posadek. Jeśli żadna ze stron nie ustąpi, możliwy jest nawet wariant ukraiński – ostrzegają komentatorzy.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również