UDOSTĘPNIJ

Nie będzie to nic odkrywczego, jeśli stwierdzę, że po tych wyborach do Unioparlamentu, instytucja ta będzie wyglądała zupełnie inaczej niż obecnie, a jej skład osobowy zostanie mocno okrojony z fanatycznych unioentuzjastów na rzecz realistycznie podchodzących do rzeczywistości sceptyków. Wystarczy spojrzeć na dojrzewające, nie tylko w naszym kraju, ale również w wielu europejskich państwach ugrupowania i ruchy, dystansujące się, a także będące wrogo nastawione do idei tzw. integracji unijnej. Przesłankami nie są jedynie sondaże, ale również słabnący zachwyt elit z Brukseli nad własnym przedsięwzięciem, które w obliczu kryzysu, już nie tylko gospodarczego, jest bezradne i przypomina wielką bestię…w stanie agonalnym.

?Uciekłaś wtedy moją stroną LEWĄ, to jeszcze jest głupota, czy już zdrada?? śpiewał proroczo Kazik Staszewski w piosence ?Dziewczyna bez zęba na przedzie?. Dlaczego proroczo? Pewna kobieta obdarzona była niezwykle dobrym zdrowiem, a w jej genach zapisany był niezwykle długi żywot. Wychowywała swoich synów w duchu zasad i norm zaczerpniętych z Ewangelii, prawa rzymskiego, bogatej kultury wytworzonej na przestrzeni wieków, a także dbała o ich rozwój i prawdziwy postęp. Niestety jej liczne potomstwo nie ominęły spory, a niekiedy krwawe konflikty, które jednak kończyły się i były pretekstem do stworzenia unikalnych rozwiązań zapobiegających podobnym wypadkom w przyszłości. Synowie owej kobiety dokonywali rzeczy wielkich, przesłaniających niepowodzenia i upadki. Niestety, przyszedł brunatno-czerwony wiek dwudziesty, który zmienił Europę diametralnie. Skręciła gwałtownie w lewo, kierowana przez ślepców zapatrzonych w pozorny postęp.

Ta niezwykle tragiczna historia rozgrywa się, a właściwie rozgrywała się, na naszych oczach, a obecnie dochodzimy do decydującego punktu, który jednak nie powinien stać się jednorazowym aktem, ale procesem. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: jaki model Europy stworzymy i jakim wartościom ją podporządkujemy. Mówiąc o procesie, mam na myśli pracę na rzecz pewnej wizji Europy. Nam, konserwatywnym-liberałom, ale sądzę, że również narodowcom, najbliżej do wersji Europy Ojczyzn, która każdemu państwu zagwarantuje suwerenność i możność podejmowania racjonalnych decyzji geopolitycznych i ekonomicznych.

Jednym z najgłupszych pytań jakie słyszałem wielokrotnie w trakcie tej kampanii, jest pytanie o to, dlaczego Kongres Nowej Prawicy chce wejść do Parlamentu Unijnego, skoro jest on jemu przeciwny. Dokładnie tak samo wyglądałoby pytanie skierowane do Froda Bagginsa, po co właściwie idzie on do Mordoru, jeszcze w tak bezsensowny i beznadziejny sposób. Niestety, aby móc z czymś walczyć, trzeba stanąć mu na drodze i rzucić rękawicę.

Zalewają nas obecnie spoty wyborcze, w których prof. Hartman zgrywa superbohatera, Michał Boni wyskakuje z krzaków, kandydatka Twojego (na pewno nie mojego!) Ruchu ma wszystko w d..e, a Ryszard Kalisz mierzy sobie…mniejsza z tym. Zalewa nas tandeta, którą mainstreamowi politycy uprawiają już nawet w sferze wizerunkowej, o którą do tej pory dbali i którą pielęgnowali, wspierani przez PRowców. Dziś również ta otoczka umiera i pojawia się szansa na coś świeżego. Wierzę, że uniosceptycyzm jest taką ideą.

Unia odziera bowiem Europę z fundamentów, dając pole do popisu innowacjom rodem z najgorszych futurystycznych scenariuszy. W społeczeństwie pojawia się naturalna reakcja obronna (raczej podświadoma), tworząca odpowiednie przeciwciała, czyli partie polityczne, ruchy i stowarzyszenia. Skuteczność zależy jednak od odpowiednio wcześnie wdrożonej terapii. Czy ?Europa bez wartości na przedzie? dostanie nową energię po tych wyborach? Nie wiem. Wiem tylko, że będzie ciekawie!