UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay.com

Po latach wypłynęła wstrząsająca historia ikony literatury XX wieku. „Znalazłem dokumenty, które potwierdzają, ze Hemingway dał się zwerbować NKWD. To było coś więcej niż tylko współpraca z pobudek sympatii do lewicy. To otwarte przejście na stronę zła. Dla mnie to szok bo jestem miłośnikiem tego autora” – przyznawał były agent CIA, Nicholas Reynolds, autor książki o mrocznej działalności twórcy m.in. klasyka „Stary człowiek i morze”.

„Pisarz, żeglarz, szpieg: tajne przygody Ernesta Hemingwaya” – taki tytuł nosi pozycja demaskująca nieznaną dotąd historię bohatera. Autor twierdzi, że Hemingway otrzymywał pomoc od Sowietów w propagowaniu swoich książek. Ostatecznie do NKWD został zwerbowany w Nowym Jorku w zimie na przełomie lat 1941-1942 przez oficera radzieckiego wywiadu Jakowa Golosa.

Golos przebywał w Stanach Zjednoczonych po tym, jak został zesłany na Syberię i uciekł z obozu. W 1919 roku współtworzył Komunistyczną Partię Stanów Zjednoczonych. Dlatego też amerykańskiego pisarza pochwycił nie byle kto, tylko prominentny działacz komunistyczny na wschodnim wybrzeżu USA. Miał niegdyś zameldować Moskwie: „Jestem przekonany, że będzie on z nami współpracował i zrobi wszystko, co może.”
Odtąd polityka na dobre oplotła życie Hemingwaya. Komuniści wykorzystali fakt, iż jego ukochana, późniejsza żona z Hiszpanii – Marta Gelhorm była protegowaną żony prezydenta USA – Eleaonr Roosevelt. Dzięki temu pisarz prowadził rozmowy z samym przywódcą Stanów Zjednoczonych, wspólnie z partnerką próbował przekonać go, aby poparł komunistów w wojnie domowej w Hiszpanii. Bezskutecznie.
Pseudonim Hemingwaya, jako tajnego agenta, brzmiał „Argo”. Sowieci zaczęli intensywniej wykorzystywać pisarza po zakończeniu II wojny światowej, gdy strefy wpływów wcześniej sojuszniczych państw stanęły po obu stronach żelaznej kurtyny.
Agent prowadził w Stanach Zjednoczonych działalność agitatorską dla Związku Radzickiego, nawoływał do głosowania na komunistycznych kandydatów, przekonywał o „dobroci” państwa Stalina.
Potwierdzenia tej historii można doszukiwać się w treści listów, które Hemingway pisał tuż przed swoją samobójczą śmiercią. Na kartki papieru przelał swoje obawy przed zdemaskowaniem, bał się potępienia i więzienia.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również