UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org, flickr.com

Tajemnicza śmierć 5-letniej dziewczynki w wędrzyńskim przedszkolu!  Nie wiadomo jeszcze z jakim rodzajem zagrożenia mamy do czynienia. Sprawa wyników sekcji zwłok dziecka jest objęta tajemnicą lekarską.

Tragedia wydarzyła się w Wędrzynie. 5-letnia dziewczynka przebywała w przedszkolu, kiedy nagle źle się poczuła. Zaczęła gorączkować, a jej stan z minuty na minutę się pogarszał. Do przedszkola została wezwana karetka pogotowia ratunkowego. Dziecko trafiło do szpitala. Dziewczynki nie udało się uratować.

Dezynfekcja ośrodka

Przedszkole, do którego chodziła 5-letnia dziewczynka od razu zostało zamknięte. Odbyła się również generalna dezynfekcja przedmiotów, jak i wszelkich zabawek. Dzieci, które miały styczność z dziewczynką natychmiast zostały skierowane pod opiekę lekarzy.

Zrobiliśmy to, żeby uspokoić rodziców, żeby byli pewni tego, że dzieci mogą wrócić do przedszkola i będą tam bezpieczne – powiedział Artur Krysik, dyrektor Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Sulęcinie.

Komunikat dla rodziców

Władze gminy wystosował komunikat dla rodziców, w którym proszą, aby uważnie obserwowali stan zdrowia swoich pociech. Gdyby pojawiły się jakieś niepokojące sygnały, jak najszybciej trzeba zgłosić to służbom medycznym.

Apeluje o zwrócenie szczególnej uwagi na stan zdrowia dzieci i młodzieży uczęszczających do szkół i przedszkoli na terenie Gminy Sulęcin. Dzieci chore powinny zostać bezzwłocznie poddane leczeniu! Tylko działając wspólnie nie dopuścimy, by podobna tragedia wydarzyła się ponownie – czytamy w oficjalnym komunikacie Dariusza Eicharta, burmistrza Sulęcina.

Problem z antybiotykiem dla dzieci

Po zderzeniu wyszły na jaw problemy dotyczące dostępności antybiotyku dla dzieci. Lekarstwo miało być podane 60 dzieciom w zastrzykach domięśniowych.

– Żadna placówka medyczna w regionie nie miała takiej dużej ilości ampułek. – informuje Krysik.

 

11 straszliwych chorób, w których istnienie nie uwierzysz

W strefie skażenia: Tak dziś wygląda Czarnobyl [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również