UDOSTĘPNIJ
źródło: dpnow.com

Dudziak jest ekspertką Ministerstwa Edukacji Narodowej ledwie od grudnia 2016 roku, a już niejednokrotnie zdążyła wywołać kontrowersje. Kobieta, która wszystkie stopnie naukowe zdobyła na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i jest ekspertką w teologii pastoralnej, będzie układała program nauczania dla najmłodszych Polaków. Znów jest o niej głośno.

Dudziak już niejednokrotnie miała okazję „zabłysnąć” szokującą wypowiedzią. Było tak chociażby wtedy, kiedy stwierdziła, że „stosowanie prezerwatywy powoduje raka piersi, a kobieta pozbawiona dobroczynnego wpływu nasienia choruje”. Zasłynęła też słowami o współżyciu przed ślubem, które „grozi wyrzutami sumienia gnębiącymi człowieka do śmierci”.

Ostatnio znów zrobiło się głośno o ekspertce MEN, która odpowiedzialna jest za stworzenie podstawy programowej dla zajęć z wychowania do życia w rodzinie. Dudziak była bowiem gościem honorowym seminarium „Dylematy w sprawie in vitro”. Nie trzeba tłumaczyć jakie „prawdy objawione” tam można było usłyszeć. Słowa, o in vitro jakoby to „było dla mężczyzny poniżające, i naruszało wierność małżeńską, a dzieci poczęte tą drogę nigdy nie będą kochane” wywołały spore zamieszanie. Oburzeni są zwłaszcza rodzice, dla których taka metoda to jedyny sposób na posiadanie dzieci.

 – Pobieranie nasienia od mężczyzny jest dla niego poniżające. Dla swojej żony staje się dostarczycielem plemników. Czy tak powinny wyglądać miłość, małżeństwo, prokreacja? Dziecko zamiast ciepła i miłości zastaje probówki i zimne lodówki. In vitro to patologia, bo matka nie chroni wszystkich dzieci, czyli zapłodnionych komórek. Te, które przeżywają, często rodzą się z wadami. Wiele z nich ma także „zespół ocaleńca”. Warto zwrócić uwagę także na naruszenie wierności małżeńskiej, z którym mamy do czynienia, gdy na przykład kobieta jest zapładniana nasieniem obcego mężczyzny, a nie męża. Można to nazwać laboratoryjną zdradą  mówiła o in vitro ekspert MEN.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również