UDOSTĘPNIJ

Często słyszy się opinie, że przedsiębiorcy i biznesmeni to grupa pazernych, chciwych jednostek, nastawiona czysto na zysk, z egoistycznym podejściem do robienia biznesu. W całej tej rozciągłości, nie życzliwych wypowiedzi opinii publicznej dla ludzi przedsiębiorczych, zanika i zaciera się głos o konsumentach. Parafrazując tytuł eseju Frederica Bastiata ?Co widać i czego nie widać? nie widzimy jaką to egoistyczną jednostką jest konsument, której czy chce czy nie chce ? musi służyć przedsiębiorca.

Mało kto zdaje sobie sprawę z istnienia konsumentów, gdyż większość ulega złudzeniu, że przedsiębiorcy i biznesmeni są nieodpowiedzialnymi ?despotami? na rynku, których nikt nie rozlicza z tego co robią. Dlatego zazwyczaj ustępujemy stwierdzeniom, że poczynania prywatnych firm przy wykorzystaniu władzy politycznej, powinno się ukrócić, w ramach obrony praw pracowniczych lub konsumenckich. Nie zauważa się w końcu, że konsument sam potrafi o siebie zadbać i to on jest kapitanem gospodarki rynkowej. Wszystkie poczynania prywatnych biznesów są podporządkowane decyzjom konsumenckim. To ta grupa sprawia, czy bogaci biednieją, a biedni bogacą. Wskazują dokładnie co musi być produkowane, jakiej jakości mają być towary i w jakiej ilości powinno się wytwarzać. Ludwig von Mises charakteryzuje ich w ten sposób, że:

? są bezwzględnymi szefami, niezwykle kapryśnymi, ulegającymi zachciankom, zmiennymi i nieprzewidywalnymi. Nic się dla nich nie liczy poza własnym zadowoleniem? *

To prawda, przecież konsument kierujący się własnym interesem, nie myśli o tym, czy wybierając ten czy inny produkt, daje zarobić producentom na utrzymanie swojej rodziny, dla niego liczy się tylko korzystniejsza cenowo okazja lub jakość oferowanego towaru. Konsumenci wybierają takich producentów i handlowców, którzy najlepiej potrafią dostosowywać produkcje do potrzeb klientów. Potrzeby mogą być różne, ale każdy dąży do zlikwidowania odczuwanego dyskomfortu. Producent natomiast musi jak najlepiej przeczuwać, co w chwili obecnej najlepiej potrzebne jest konsumentowi. Jeden woli, by wytwórca butów produkował dobre i tanie buty, drugi zaś kupi droższy but odpowiedniej marki dla siebie licząc na dłuższą trwałość. Kapitalista, więc musi być w ciągłej gotowości, na zmianę preferencji konsumenckich.

Konsument ma prawo do podejmowania względem siebie najkorzystniejszych decyzji, a producenci czy przedsiębiorcy, często takiej możliwości nie mają, bo muszą dostosowywać się do poleceń klientów. Minimalne tylko zejście z tej drogi spowodowane błędem, złym wyborem lub obniżeniem jakości oferowanych dóbr, zmniejszy zyski firm lub obniży je do zera, gwarantując tylko ogłoszenie bankructwa. Kapitaliści chcąc zachować swój dotychczasowo zdobyty majątek lub powiększyć swoje bogactwo stale muszą podnosić jakość oferowanych dóbr czy usług wypełniając i spełniając polecenia konsumenckie. Nie dziwmy się zatem, że przedsiębiorcy przy swoich wyborach kierują się często wyrachowanym zimnym cynizmem, co może nie podobać się wielu pracownikom – ale jest to spowodowane, że ich ?szefowie? czyli konsumenci ciągle żądają poprawy wykonywanych usług.

Przywołajmy pewien przykład. Dla wielu osób decyzja telewizji Polsat o zakodowaniu Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn nie spodobała się. Konsument, w tej sytuacji odbiorca czy telewidz, poczuł się oszukany decyzją władz Polsatu i najprawdopodobniej, a słyszy się już tego typu głosy – w przyszłości nie będzie miał zamiaru korzystać z ich oferowanych usług lub odbierać, oglądać ich kanału. Taka sytuacja jest bardzo w porządku z punktu widzenia ?wolnego rynku?. Konsument swoją postawą ukarze tym samym decyzję telewizji Polsat o zakodowaniu mistrzostw. Jest to jak najbardziej właściwy przykład do opisywanego w tym artykule problemu, że konsument karze i nagradza za decyzje i wybory producentów.

Wspomniane wybory i decyzję producentów, można rozszerzyć również o aspekt poglądów. Wielu osobom, a w szczególności ludziom stojącym po lewej stronie barykady, nie spodobała się wypowiedź Marka Jakubiaka właściciela browaru Ciechan. Marek Jakubiak nie omieszkał skomentować w dosyć sarkastyczny sposób wypowiedzi Dariusza Michalczewskiego dotyczącej mniejszości homoseksualnych. Po tym wpisie Marka Jakubiaka, niektóre bary zaprotestowały i przeprowadziły pokazową akcję ?wylewania Ciechana?. Nie wiem czy wśród uczestników bojkotu, był jakiś koneser ?Ciechańskiego browaru?, ale jeśli był, to to by oznaczało, że konsument jest bardzo skory reagować na cechy, zalety i poglądy szefa firmy. Konsumencka wszechwładza w tej sytuacji, poszerza się. Konsument staje się niebezpieczny. On decydujący się skorzystać ze swojego prawa wyboru, może podjąć walkę polityczną dając wyraz swojego sprzeciwu. W tej sytuacji sprzeciwem jest rezygnacja i bojkot tejże marki. Do czego to doprowadza? A no do tego, że Pan Marek Jakubiak wkrótce potem przeprasza! Mieszanie marki i polityki jest groźne i może nam unaocznić, że ?konsumencka lewicowa tolerancja? – karze i Ciechan w przyszłości może mieć z tego powodu kłopoty w uzyskiwaniu coraz to lepszej sprzedaży. Nie w mojej gestii w tym momencie jest się opowiadanie po którejś ze stron. Moim zadaniem było tylko przedstawienie pewnej myśli o rozszerzającym się działaniu konsumenta.

Konkludując na koniec, uważam że, odchodzenie tym samym od liberalizmu i nie wspieranie gospodarki wolnorynkowej i wolnej przedsiębiorczości, bym to ?ja? konsument miał jak największe prawo do decydowania i sterowania gospodarką, wywołuje u mnie nadal lekkie poczucie niedowierzania. Dopóki dajemy sobie nadal odbierać prawo wyboru i decydowania o sobie samym, po przez działania zakrawające na przeszkadzaniu przedsiębiorcom w rozwijaniu skrzydeł, nigdy nie dowiemy się ile moglibyśmy mieć możliwości alternatyw. Dziwi mnie więc fakt, że większość ludzi woli, odwoływać się do działań legislacyjnych, by wywierali jakieś naciski na kapitalistów i przeszkadzali im w rozwoju swoich firm, gdy to my sami, możemy ukracać wiele procederów, korzystając z możliwości wyboru i rezygnacji. Wszelkie ustawy i regulacje są niepotrzebne. Nawet lewica w tej sytuacji jak opisałem nie omieszkała się zaprotestować w sposób czynnie konsumencko. Konsument, który chce być jeszcze bardziej potężniejszy i wszechwładny, powinien skupić się raczej na postulowaniu by poszerzać wolny handel, bo tylko w ten sposób, będzie mógł się cieszyć jeszcze większą możliwością wyboru i czuć się kapitanem gospodarki rynkowej.

*Ludwig von Mises, Ludzkie działanie, Warszawa 2011, s.234.

 

Gabriel Skiba

 

Grafika: Wikimedia Commons

Zobacz również