UDOSTĘPNIJ
fot. printscreen polskie radio program 3

Lider Nowoczesnej, Ryszard Petru, przyzwyczaił już nas do tego, że czasem „nie udaje mu się w prawidłowy sposób nawiązać kontaktu z mediami”. Liczne wpadki opozycjonisty nikogo już raczej nie zaskakują, jednak jedna z ostatnich jest dosyć dziwna. Ekonomista przyznał bowiem na antenie Polskiego Radia, że nie wie czy sam wymyśla to co mówi. 

Ryszard Petru przyzwyczaił już swoich zwolenników i przeciwników do tego, że często – delikatnie mówiąc – trudno mu być zrozumianym przez odbiorców. Część uważa, że liczne wpadki lidera Nowoczesnej to efekt braku przygotowania i umiejętności do bycia politykiem, a inni, że to po prostu marketingowy zabieg w imię zasady „nie ważne jak, ważne żeby o tobie mówili”.

Wpadek Petru było już tak wiele, że przestały już one kogokolwiek zaskakiwać, jednak jedna z ostatnich zasługuje na uwagę, ponieważ zachowanie lidera Nowoczesnej w rozmowie z Polskim Radiem było dosyć dziwne. Przyznał on bowiem, że nie wie czy sam wymyśla to co mówi.

 – Ignorowanie twardych danych z Głównego Urzędu Statystycznego, to jest jak bicie termometru w trakcie choroby. Tak głęboki spadek… – przekonywał Petru podczas rozmowy o polskiej gospodarce.

 – Sam pan to wymyślił? Czy doradca medialny?  – przerwała mu prowadząca wywiad dziennikarka, którą zdziwiło porównanie GUSu do termometra.

 – Akurat nie wiem, czy to sam wymyśliłem, czy nie. Nieważne. Mówię, co uważam – odpowiedział lider Nowoczesnej.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego

bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również