UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com

Stwierdzić można, że poniedziałek to najgorszy z 7 dni tygodnia. Bezlitosny powrót do obowiązków, koniec z weekendowym odpoczynkiem, a co najgorsze – ten dzień powtarza się co tydzień. Nawet nauka zajęła się pojęciem depresyjnego poniedziałku, czyli trzecim styczniowym początkiem tygodnia. 

Nie trzeba było długo czekać, by specjaliści przyjrzeli się temu zagadnieniu. 13 lat temu, w 2004 roku, były pracownik brytyjskiego Cardiff Unoversity, psycholog Cliff Arnall wyznaczył trzeci poniedziałek stycznia najbardziej depresyjnym dniem w roku, tzw. Blue Monday.

Zdaniem Arnalla, to właśnie ten dzień jest kulminacją „doła”, jaki dopada ludzi na co dzień. Arnall ustalił ten dzień za pomocą wzoru matematycznego. W swoich badaniach zwrócił uwagę zwłaszcza na trzy czynniki – meteorologiczne, ekonomiczne i psychologiczne.

Ten pierwszy dotyczy niekorzystnych warunków pogodowych – krótki dzień, niskie nasłonecznienie i długa noc. Ekonomiczny odnosi się do terminów płatności kredytów, które ludzie zaciągnęli na święta Bożego Narodzenia. Psychologiczny dotyczy załamania, jaki wywołuje niedotrzymanie postanowień noworocznych.

Chociaż termin Blue Monday szybko zyskał popularność i aktualnie jest znany na całym świecie, wielu naukowców ostro skrytykowało badania Arnalla. Krytycy zauważyli, że psycholog pracował na Cardiff University tylko jako korepetytor i zakończył współpracę na 10 miesięcy przed publikacją wyników badań. Co więcej, rodzimi naukowcy uznają koncepcję Arnalla za pseudonaukę, a jego algorytm za „farsę pełną zbędnych pomiarów”.

Brytyjczyk nie przejmuje się jednak tym, co mówią jego koledzy po fachu. Co więcej, stwierdził, że udało mu się wyliczyć najszczęśliwszy dzień w roku. Jak ogłosił psycholog, data ta oscyluje wokół 21 czerwca i wiąże się mocno z przesileniem letnim.

Dobrze, ale jak sobie radzić z Blue Monday? Można oczywiście stanąć po stronie krytyków Arnalla i stwierdzić, że jego badania to stek bzdur i pseudonaukowy bełkot robiony pod publikę. W innym wypadku znaleźć można z łatwością kilka sposobów na osłodę życia.

O osłodę łatwo zwłaszcza wtedy, kiedy zje się kilka kostek czekolady. Jej wpływ na dobre samopoczucie akurat nie jest podważany przez naukowców. Można też spędzić ten dzień ze znajomymi – ich obecność doda otuchy i na pewno nie będzie nudno. Także sport i ćwiczenia ruchowe mogą zwiększyć ilość endorfin w organizmie. Z kolei dla bardziej leniwych polecamy seans komediowy – dramaty odpadają.

Można też uznać Blue Monday za wieszczenie w stylu kolejnego „końca świata”. Każdy z nas przeżył już kilka takich kresów cywilizacji. Najsławniejszym był chyba ten z 2012 roku, kiedy to nic się nie stało. I tak samo polecamy przeżyć depresyjny poniedziałek – ze spokojem ducha i sceptycyzmem wobec tej koncepcji. W końcu przeżyliśmy ich tyle, a weekend już za kilka dni.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również