UDOSTĘPNIJ

Podczas tegorocznego Marszu Niepodległości doszło do dwóch dziwnych incydentów z udziałem dziennikarzy. Przychylni Marszowi reporterzy Ruchu Narodowego i Telewizji Republika zostali zaatakowani przez… narodowców lub osoby, które podszywały się pod uczestników, by zorganizować zadymę.

Dziennikarz Ruchu Narodowego apelował do napastników, że jest „od nich”, że jest „swój”, aczkolwiek mimo wszystko został pobity. Można domniemywać, że agresorzy nie utożsamiali się z ideami Ruchu Narodowego, ponieważ owe argumenty do nich nie trafiały.

Przykry incydent spotkał też dziennikarza Telewizji Republika Bartłomieja Graczaka. Stacja, w której pracuje reporter została wzięta za TVN, a w stronę jej pracownik poleciały kamienie i butelki.

„Co się dzieje! Zostaliśmy obrzuceni butelkami i kamieniami. Myśleli, że jesteśmy TVN-em. (…) Jest źle” – informuje na Twitterze reporter stacji Bartłomiej Graczak. Dodał, że teraz ekipa TV Republika pracuje „schowana przed butelkami i petardami”. Dziennikarz miał prawie dostać w twarz racą.

Poniżej film z ataku na dziennikarza Ruchu Narodowego

fot. PAP

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również