UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay / radio 5 / wikimedia / Edyta12

Dziennikarka Telewizji Polskiej i jej kamerzysta zostali pobici przez hodowcę świń z podlaskiej wsi Żywa Woda. Potrzebna była interwencja policji i pogotowia ratunkowego.

W podlaskiej wsi Żywa Woda ma miejsce konflikt pomiędzy mieszkańcami a lokalnym przedsiębiorcą, który chce poszerzyć swój biznes i wybudować dużą chlewnię. Problem jednak w tym, że miejsce w którym chce rozpocząć inwestycję jest w bezpośrednim sąsiedztwie z domami innych mieszkańców wsi, którzy już teraz skarżą się na odór dochodzący z posiadłości hodowcy.

Przeciwni budowie chlewni mieszkańcy zainteresowali sprawą lokalne media, w tym lokalny oddział Telewizji Polskiej. Podczas kręcenia materiału doszło jednak do rękoczynów, w wyniku których ucierpiała dziennikarka TVP i jej kamerzysta.

Na jednej z dróg we wsi dziennikarze spotkali hodowcę, z którym próbowali porozmawiać. Ten jednak, wyraźnie zdenerwowany, najpierw słownie zaatakował sołtysa wsi, a później kamerzystę TVP. Na końcu oberwało się również dziennikarce, którą hodowca świń zdzielił po twarzy. Wszystko zarejestrowały kamery lokalnych mediów.

Gdy już sytuacja dawno przestała być kontrolowana, wezwano policję, która zatrzymała agresywnego hodowcę, a pogotowie ratunkowe udzieliło pomocy pobitej dziennikarce.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

bh, źródło: radio 5

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również