UDOSTĘPNIJ
żródło/youtube.com

Według dziennikarki brytyjskiego lewicowego dziennika The Guardian, poprawianie czyichś błędów językowych to rasizm. Mona Chalabi, bo tak nazywa się rzeczona dziennikarka, uważa, że reguły językowe to kolejny przejaw ucisku białych nad innymi rasami.

Dziennikarka wskazuje, że to biali ludzie ustalali normy językowe w angielskim. Chalabi nazwała to „przejawem uprzywilejowania białych”. Samych twórców i ludzi starających się o poprawność językową Chalabi nazwała „snobami gramatycznymi”.

„Gramatyczne snoby są protekcjonalnie, pretensjonalne i po prostu źli” – oświadczyła dziennikarka.

Kobieta zwróciła uwagę na to, że sposób wysławiania się także potrafi mocno poróżnić ludzi. Jej zdaniem, osoby o mniej bogatym języku są automatycznie zaliczani do niższej klasy społecznej – „neoproletariatu”. Z kolei ludzie potrafiący posługiwać się kwiecistym językiem są kojarzeni z klasą wyższą.

Zauważyła, że korygowanie błędów gramatycznych i w ogóle językowych to narzędzie służące „rasowej nierówności”, które ma utrzymywać mniejszości w milczeniu.

„Nie potrzeba wiele, aby zobaczyć potęgę tej nierównowagi. Ludzie, którzy wytykają innym błędy językowe są często biali, zdrowsi, starsi, wykształceni i traktują innych z łaskawością. Często jest to sposób, by uciszyć ludzi, a to jest szczególnie obraźliwe, gdy znajdzie się ktoś, kto być może stara się coś powiedzieć” – mówi Chalabi.

„Powinniśmy częściej słuchać tego, co mają ludzie do powiedzenia, niż zastanawiać się czy mówią to poprawnie” – podkreśliła.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!


źródło: dailywire.com
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również