UDOSTĘPNIJ
facebook.com/iza.michalewicz

Jedna z dziennikarek „Gazety Wyborczej”, która została w ostatnim czasie zwolniona z pracy w ramach cięcia kosztów oskarża o to obóz władzy i „dobrą zmianę”. Wyznanie kobiety zostało – delikatnie mówiąc – wyśmiane przez niektórych kolegów i koleżanki po fachu. 

Iza Michalewicz, która przez lata pracowała w „Gazecie Wyborczej” tworząc „Duży Format” (dodatek do głównego wydania) oświadczyła na jednym z portali społecznościowych, że utrata przez nią etatu to efekt „dobrej zmiany”.

 – Chciałabym już przerwać te wszystkie szepty: tak, dosięgła mnie dobra zmiana w Gazecie Wyborczej. Niestety odebrano mi etat w Dużym Formacie. Rozstaję się z nim w ramach grupowego zwolnienia, za porozumieniem stron, z żalem i niepokojem, co będzie z najlepszą gazetą reporterów w tym kraju – napisała na Facebooku Michalewicz.

Dziennikarce chodzi zapewne o konsekwencje rezygnacji państwowych instytucji z prenumeraty i zakupu reklam w gazecie Adama Michnika po tym jak władzę przejęło Prawo i Sprawiedliwość. Ponadto ogólna sprzedaż dziennika drastycznie spada z każdym miesiącem. W krótkim czasie „Gazeta Wyborcza” wpadła w poważne problemy finansowe, co zmusiło jej kierownictwo do podjęcia decyzji o grupowych zwolnieniach w ramach cięcia kosztów.

michalewicz

Słowa byłej już dziennikarki „Gazety Wyborczej” zostały – delikatnie mówiąc – wyśmiane przez niektórych kolegów i koleżanki po fachu. Głównie tych z prawej strony sceny politycznej.

michalewicz-twit ziem

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego


bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również