UDOSTĘPNIJ
fot. Wikipedia/LukGasz, KG PSP

Kinga Kamińska w czasach PRL działała w „Solidarności”, kolportowała opozycyjne biuletyny i książki z tzw. drugiego obiegu. Teraz oddaje odznaczenie, które otrzymała za zasługi dla kraju. Manifestuje w ten sposób sprzeciw wobec poczynań Andrzeja Dudy.

Prezydent odznaczył Kamińską krzyżem Wolności i Solidarności 13 listopada 2015 roku. Powodem było to, co działaczka „w życiu robiła”. A robiła wiele. Kamińska ma za sobą działalność w „Solidarności”, uczestnictwo w strajkach okupacyjnych w Wyższej Szkole Inżynierskiej w Radomiu czy kolportaż zakazanych materiałów.

Walczyłam z tamtą władzą, jak umiałam. Łamiąc prawo. Wtedy działalność na rzecz przemian demokratycznych w Polsce właśnie tak wyglądała. Marzyłam, by doczekać życia w państwie demokratycznym, w którym już nikt prawa łamać nie będzie, ani władza, ani ja, by przeciwstawić się opresji – tłumaczy w liście do prezydenta Kamińska.

Teraz opozycjonistka z czasów PRL oddaje odznaczenie, które otrzymała od Andrzeja Dudy. Argumentuje to postawą prezydenta. Tłumaczy, że decyzję podjęła po obejrzeniu rozmowy Andrzeja Dudy z red. Piotrem Legutką w TVP Historia. Jej wątpliwości, co do słuszności poczynań prezydenta narodziły się jednak znacznie wcześniej. Niedługo po tym, jak została odznaczona.

Cztery dni później ułaskawił Pan Mariusza Kamińskiego, który nie był prawomocnie skazany, tak więc nie mógł być ułaskawiony. Potem nastąpiła cała seria postępków łamania przez Pana Konstytucji i przepisów prawa – tłumaczy była opozycjonistka.

W liście do prezydenta Dudy Kamińska zaznaczyła również, że nie przyjmie odznaczenia w imieniu swojej mamy, Barbary Kojer.

Mama, w czasie Powstania Warszawskiego łączniczka przy dowództwie Pułku Baszta AK, odznaczona Brązowym Krzyżem Zasługi z Mieczami oraz, w latach 60., Krzyżem Armii Krajowej („londyńskim”), w odpowiedzi na zaproszenie w 1982 do odebrania odznaczenia wysłała list do generała Wojciecha Jaruzelskiego, gdzie pisała: „Ze względu na represje stanu wojennego odmawiam przyjęcia Warszawskiego Krzyża Powstańczego”. Tamten list Mamy opublikował wtedy „Tygodnik Powszechny”. Myślę, jestem wręcz pewna, że moja decyzja jest zgodna z tym, co postanowiłaby Mama w kwestii przyjęcia od Pana Krzyża Wolności i Solidarności – napisała Kamińska.

 

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również