UDOSTĘPNIJ

Podczas manifestacji Komitetu Obrony Demokracji w Chicago doszło do incydentu i awantury. Zirytowani działacze grozili pozwem amerykańskiej policji. 

O co chodzi? Jak podaje nasz zirytowany czytelnik, policja konna z Chicago zabezpieczająca manifestację amerykańskiej Polonii skupionej wokół Komitetu Obrony Demokracji ustawiła się w ten sposób, że konie wypinały swoje zady w kierunku twarzy działaczy KOD-u.

Doszło do ostrego starcia słownego. Działacze KOD-u zastanawiali się czy nie skierować pozwu przeciwko amerykańskiej policji, aczkolwiek zakończyło się jedynie na awanturze i gorącej dyskusji. Oczywiście funkcjonariusze przekonywali, że jest to ustawienie konieczne do zabezpieczenia demonstracji.

– Jako KOD chcieliśmy pozwać albo wyciągnąć inne konsekwencje od policji konnej w Chicago, bo złośliwie ustawili zady koni w nasze twarze. Hamerykańska policja jak u Błaszczaka – pisze zirytowany czytelnik.

Działacze i sympatycy KOD uznali, że zachowanie policji było złośliwe i bez należytego szacunku.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również