UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com, pixabay.com

Zdecydowanie niełatwo mają w Niemczech chrześcijańscy uchodźcy. Jak podają hierarchowie Kościoła, nasi zachodni sąsiedzi odrzucają prawie wszystkie wnioski pochodzących z Bliskiego Wschodu wyznawców Chrystusa. Urzędy często w swoich działaniach mają dopuszczać się nieczystych działań.

Chrześcijańscy uchodźcy z Afganistanu i Iraku są szczęśliwi, kiedy wreszcie docierają po długich wędrówkach do Niemiec. Ludzie ci pewnie wstępują na niemiecką ziemię z nadzieją, że tu znajdą nowy dom. Ich oczekiwania są jednak często brutalnie zderzane z tym, co czeka ich podczas wizyty w urzędzie migracyjnym.

Okazuje się bowiem, że prawie wszystkie wnioski imigrantów wyznających chrześcijaństwo są przez Niemców odrzucane. Wszystko przez to, że urzędnicy nie mogą znaleźć powodów do tego, by nadać danym osobom status uchodźcy. Imigranci przekonują, że mogą za swoją religię stracić życie w ojczyźnie, ale urzędnicy potrzebują na to dowodów.

Najczęściej uchodźca, który takiego dowodu nie dostarczy, otrzymuje decyzję o deportacji. W końcu trafia na pokład pojazdu, który odwozi go z powrotem do ojczyzny i kończy się jego kontakt z niemiecką administracją.

Odsyłanie chrześcijańskich przybyszów to niesamowity cios dla kościoła luterańskiego w Niemczech. Jeden z pastorów z Berlina, Gottfried Martens, podaje, że chrześcijańscy uchodźcy to wierni, którzy niesamowicie przyczyniają się do rozwoju Kościoła w Niemczech. Ich napływ sprawiać ma, że wiara chrześcijańska u naszych zachodnich sąsiadów odżywa.

Według władz Kościoła, w dużej mierze do odrzucania wniosków uchodźców przyczyniać się mają ludzie w samych urzędach migracyjnych. Tłumacze, którzy są pomostem między petentem-uchodźcą a urzędnikiem specjalnie wprowadzają w błąd i nieprawidłowo tłumaczą wnioski o azyl. Kłamać mają także przy tłumaczeniu dokumentów poświadczających, że dany imigrant jest konwertytą.

Nie wiadomo dlaczego taka praktyka jest stosowana w urzędach migracyjnych. Pastor Martens zwraca uwagę na to, że takie działanie administracji niemieckiej może być próbą ograniczenia napływu uchodźców do kraju i zaoszczędzenia pieniędzy. Inni pastorzy wskazują zaś, że być może paradoksalnie urzędnicy pomagają imigrantom. Odrzucając ich wnioski, chcą ocalić ich przed tym, co czeka chrześcijan w ośrodkach. W centrach migracyjnych często dochodzi bowiem do strasznych scen z udziałem muzułmańskich migrantów, którzy katują wyznawców innych religii.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również