UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia.org

Ataki na ambasady są popularnym sposobem uświadomienia przedstawicielom danego kraju, że posunięcia ich rządu nie są oceniane pozytywnie w państwie, w którym prowadzą misję dyplomatyczną. Nie inaczej jest w tym przypadku. Dziś w jedną z takich placówek rzucono koktajlem Mołotowa.

Dziś nad ranem około godziny 2:35 miejscowego czasu w stronę ambasady Mjanmy w indonezyjskiej Dżakarcie poleciał koktajl Mołotowa. Atak spowodował mały pożar, który szybko opanowano. Jego powodem było najprawdopodobniej rosnące napięcie między rządami obu krajów i demonstracje Indonezyjczyków przeciwko sytuacji w indochińskim państwie.

Niezadowolenie w tym islamskim kraju wywoła erupcja przemocy wobec zamieszkujących Mjanmę muzułmanów z grupy etnicznej Rohingja, zamieszkujących północ kraju. Ich populacja liczy około 1,1 miliona osób i przez buddyjską większość nie są mile widziani. Obywatele Indonezji wyszli na ulice, aby okazać solidarność ze swoimi braćmi w wierze i zmusić rząd do podjęcia kroków w celu powstrzymania fali przemowy.

Nowa odsłona konfliktu etnicznego w Mjanmie rozpoczęła się w zeszłym tygodniu. Od czasu wznowienia pogromów aż 73 000 osób uciekło do pobliskiego, w większości islamskiego, Bangladeszu.

Policja wciąż poszukuje sprawcy podpalenia ambasady. Jedynym dowodem w sprawie jest jak na razie stłuczona butelka po piwie, w której znajdowała się benzyna. Podejrzewa się, że sprawca ataku w celu ucieczki posłużył się samochodem rodzinnym.

źródło: reuters.com

Zamach podczas obchodów święta niepodległości

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również