UDOSTĘPNIJ
fot. Instagram.com/kamil_durczok

Wiele emocji i kontrowersji budzi obecnie wygląd Kamila Durczoka. A ten, mimo upływu lat, wcale się nie starzeje, a wręcz przeciwnie! Dziennikarz młodnieje w oczach. 

Durczok znacznie schudł i śmiało można powiedzieć, że nigdy nie był w lepszej formie. Świadczą o tym chociażby zdjęcia, którymi podzielił się z nami były prezenter na swoim profilu na Instagramie. Pojawiają się spekulacje, że za jego metamorfozą stoi nie kto inny, a Julia Oleś – młodsza o 22 lata obecna partnerka dziennikarza.

W rejs z ukochaną i jej synkiem

Julia Oleś w ubiegłym roku zaczęła pracować w portalu internetowym prowadzonym przez Durczoka. Już całkiem spory czas temu zostali parą. Nie kryli się szczególnie ze swoim związkiem. W wakacje Durczok zabrał swoją partnerkę i jej syna na rejs po Zatoce Puckiej. Po powrocie z tego wypełnionego uczuciami urlopu, dziennikarz pierwszy raz pokazał się publicznie ze swoją ukochaną. Zaprosił ją na premierę filmu „Na układy nie ma rady”, na której pozowali wspólnie na ściance.

ZOBACZ TAKŻE: Ostateczny cios w Kamila Durczoka. „Tym razem się nie podniesie”

Oleś niechętnie dzieli się informacjami o związku

Na profilu byłego szefa „Faktów” aż roi się od jego zdjęć z partnerką. Z kolei Julia Oleś nie jest już tak chętna, by dzielić się publicznie z internautami swoją miłością. Kiedy mówi o Kamilu w filmikach, które wrzuca do sieci, używa pseudonimu „Fonsi”.

Pozytywna metamorfoza

Nie da się nie zauważyć, że ten związek zdecydowanie pozytywnie wpłynął na formę i wygląd dziennikarza. Durczok nie tylko zrzucił nadprogramowe kilogramy, ale również odświeżył swoją garderobę. Formalne garnitury odstawił do przysłowiowego lamusa i zastąpił je luźnymi eleganckimi koszulami.

Twitter
Twitter

ZOBACZ TAKŻE: Durczok świętuje Halloween z młodszą partnerką. Jego strój POWALA

Podarte spodnie Prokopa, buty Ziemca i u*** stół Durczoka - największe wpadki w polskiej telewizji [ZOBACZ!]


Nie zgadniesz, skąd pochodzi rodzina Trumpa! 10 zaskakujących faktów z jego życia

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również