UDOSTĘPNIJ

Wciąż żywy konflikt między Andrzejem Dudą a Antonim Macierewiczem, właśnie jeszcze bardziej się zaognił. Wszystko za sprawą jednej wypowiedzi prezydenta, którą uderzył w ministra jak nigdy wcześniej. Głowa państwa nie wytrzymała. 

Napięta sytuacja na linii Pałac Prezydencki-Ministerstwo Obrony Narodowej utrzymuje się od kilku miesięcy. Jego najpoważniejszym wyrazem było odwołanie przez Dudę nominacji generalskich, które tradycyjnie nadawane są 15 sierpnia i 11 listopada. Wszystko z powodu działań ministerstwa skierowanych wobec jego doradców.

Teraz Andrzej Duda ponownie uderzył i to z ogromną siłą. Zagadnięty na ulicy 11 listopada przez świętujących Polaków rzucił się na ministra obrony ze słownym atakiem.

– Panie prezydencie, co z panem Antonim, dogadacie się jakoś panowie?
Musi sobie parę rzeczy przemyśleć. Jak będzie wobec uczciwych oficerów stosował takie ubeckie metody, jak Platforma stosowała wobec niego, to będzie kiepsko – stwierdził krótko prezydent, zanim odszedł.

Rzecz o polskiej armii

Obaj skłóceni panowie oskarżają się wzajemnie o psucie Sił Zbrojnych RP. Antoni Macierewicz wielokrotnie podkreślał, że decyzje prezydenta źle wpływają na możliwości naszego wojska. Podobne stanowisko wobec ministra zajął prezydent, gdy oba ośrodki władzy próbowały przepchnąć swoją wizję struktur dowodzenia żołnierzami. Na niedawnym spotkaniu z użytkownikami mediów społecznościowych Macierewicz mówił o szkodliwym działaniu Dudy na Siły Zbrojne.

– Bardzo pokornie prosimy pana prezydenta, żeby nie prowadził do rozdwojenia polskiej armii, bo to osłabia polską armię, osłabia zdolność dowodzenia – stwierdził szef MON.

źródło: tvp.info

Zakład, że nie poznajesz tego znanego polskiego polityka?! Niesamowite metamorfozy wybrańców narodu

Co Kaczyński myślał o swoim bracie? Zaskakujące! 10 rzeczy, których wcześniej nie wiedziałeś o prezesie PiS

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również